Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja wyjątkowo lubię czwartki bo suwaczek mi przeskakuje na okrągły skończony tydzień ;-)
Tysiolek to gdzie ty będziesz rodzić ?chyba pytałam ale zapomniałam
co do kurtki to może gdzieś jakąś tanią znajdziesz albo polar pod ten co masz no chyba ze naprawdę jest cienki to lepiej coś pożyczyć po znajomości większego albo kupić
ja dopinam się ale guzik niedługo zgubię bo taki naciągniętymuszę go przyszyć bliżej krawędzi na szczęście mam taki płaszczyk że mogę to zrobić ;-)
Dormark znam ten ból w pośladku
ale mnie dziś wyjątkowo skurcze męczą
nic zmykam sprzątać chałupę
a Ty gdzie planujesz rodzić?
musze mamie w szafie poszperac może cosik się znajdzie Witam Was poranną herbatką i śniadankiem.:-) Za oknem biało od mrozu wrrrr...Mam strasznego lenia.Posprzątam, zrobię zupkę i będę odpoczywać;-) tylko nie wiem jak mam się do tego zabrać Hehe..
Pozdrawiam Was serdecznie![]()









! I takie niedalekie ! że dzis w nocy nie mogłam spac!! spałam tylko do 2 i tak juz się włucze po mieszkaniu

Może po prostu coś zjadłaś, a może organizm się oczyszcza. Nie ma co panikować, odpoczywajMoja torba stoi juz na widoku ale jeszcze pusta tzn to co mam wziac do szpitala jest juz poszykowane ale tylko poprzekladac z połki do torby i gotowe. Dziś to zrobie na 100 % bo ostatnio cos dziwnie sie czuję i mam wrazenie ze jakos szybciej odjade. Co prawda termin na stycznia ale jakos sie martwie ze albo to bedzie koniec grudnia albo sam poczatek stycznia. Mam nadzieje ze to tylko takie moje dziwne obawy![]()

Teraz muszę nadzorować dwóch ancymonów.
Teraz moja refleksja, o wiele trudniej pielęgnuję się tyłek dziewczynki niż chłopca, tyle tam zakamarków

trudno jak skurcze męczą to męczą i bedą męczyć już do porodu i trzeba się z tym pogodzić a Bóg wie kiedy mój synek będzie chciał wyjść to poprostu będzie trzeba zachować zimną krew i zajechac bezpiecznie do szpitala
hmm wiesz co mam wrażenie że masz to co ja z tym że mnie i na dniu meczy bo nawet wstać nie moge już nie mówiac aby z leżenia do siedzenia się ustawić ech czy kucne a potem wstac jest ciężko a ból mam od dołu brzuszka aż po pochwe i to jest przez to bo właśnie maluszki uciskająJa nie wiem co się dzieje, co mnie boli, czy to tylko narządy wewnętrzne czy macica czy dziecko.... Ale wczoraj to już było przegięcie... Zaczęłam się martwić, że na prawdę coś dziwnego dzieje się w środku, niekoniecznie z dzieckiem. Nie mogłam się z bólu przekręcić z boku na bok, całą noc spałam na lewym boku jak sie przekręciłam na plecy to miałam wrażenie jakby dziecko naciskało na coś i tak bolało że szok. W dzień jest nawet ok... jak tylko zbiera się wieczór jest to samo. Zastanawiam się czy dziecko na tym etapie ciąży jest już w pełni bezpieczne czy jeszcze nie???
..

tak więc dużo śluzu to dużo śluzu u mnie jest na odwrót bo mam mokro czyli bardziej wodnisty sluz ale to jest pewnie sprawa indywidualna;-)Udało mi sie spakować dziś torbę do szpitala. Dopiero przy pakowaniu wyszło jeszcze kilka drobnych braków - a myślałam ze wszystko mam... (recznik papierowy, przegryzki, polar jeszcze nie uprany i chyba jeszcze jeden stanik do karmienia dokupię). No i teczka z dokumentacją ciągle będzie na wierzchu, bo w użyciu stałym, ale też już ładnie posegregowałam.
golanda - my w tym samym szpitalu chcemy rodzić co Ty - zapakowałam 8 tetrowych i 2 flanelowe. Zaraz po urodzeniu okrywają dziecko Twoimi pieluchami czyli kilka od razu jest brudna ;-). Niby na szkole rodzenia mówili, że nie zabieramy dla dzidzi kosmetyków a na liście szpitalnej napisali - krem pielęgnacyjny.
Ja włosy obcięłam z długich na krótkie (3-5 cm) w sierpniu, bo wychodziły mi garściami. Jak poszłam do fryzjera skrócić i zobaczył jak mi wyłażą to namówił mnie na ten drastyczny krok. Ale opłacało sie - przestały wychodzić.
Chce zapakować jakieś przegryzki - na wypadek gdybym miała rodzić 10 godzin -;-) macie jakies pomysły lekkostrawne i energetyczne?
W taki słoneczny poranek aż miło powiedzieć "dzień dobry Wszystkim"
ale duuużo piszeciebyć na bieżąco to wyzwanie ;-)
Ania - dobrze że wszystko dobrze
Tak pakujecie te torby... ja na razie mam listę... mój M musi wreszcie się wybrać na zakupy.... (ale mu zazdroszczę) - poza prezentami od szalonej babci, która wciąż pyta "czy może coś jeszcze kupić, bo ona wie, że my też chcemy ale czy ona może..." - strasznie słodko wtedy wyglądato nic nie mamy... ja leżę i tylko listę powiększam... się okaże ile niepotrzebnych rzeczy wypatrzyłam ;p
Trochę się boję tego zamykania oddziałów - sama nie wyobrażam sobie porodu bez mojego M... widziałam jak przeżywały to dziewczyny na Karowej w trakcie naszej kwarantanny. Na szczęście już po (mam nadzieję że już nic się nie wydarzy). Ale dużo w tym winy samych pacjentek, które zamiast od razu zgłaszając się na izbę przyjęć czy na wizyty zgłosić w rejestracji że mają gorączkę, objawy grypowe - wtedy są od razu izolowane od tych zdrowych i badane nie tylko ginekologicznie to się przyznają jak położna coś wypatrzy (jednej dziewczynie się nieźle za to oberwało od siostrzyczki - aż mi było jej szkoda ale babka miała racje... po co to roznosić)
wy planujecie przekąski na porodówce... u nas niestety głodzą... "na wszelki wypadek" jakby mieli nagle na cc wziąść... lepiej trafić z ulicy najedzonym - jak się leży na patologii i coś zaczyna się dziać zakaz jedzenia i picia - wrrrrr weź tu miej siły na 10 godzin rodzenia (odpukać) - tyrani
pogubiłam się już...
wracając do tematu kolejkowo-sklepowego - jak jeszcze mogłam to pchałam sie z brzuchem przed każdego i w sklepach i w gabinetach (w aptekach same panie mnie wołały) - a co - tych marudzących trzeba nauczyć że tak jest i być powinno. Zdarzyło mi się że facet mi burknął czy mam zamiar wchodzić przed niego z tym wózkiem (że niby mu ciasno) stwierdziłam patrząc w oczka że tak, i że skorzystam ze swojego przywileju - i to jemu się od komentujących dostało ;p reszta się zazwyczaj spinała ale grzecznie puszcza - ODWAGI
nie wkleja mi się suwaczeka myślałam że odnalazłam odpowiednią instrukcje na innym formum
![]()
Witam Panie:-)
Ja wczoraj za namową mojego M poszłam na porodówkę,umuwic się z wybrana położną by była przy moim porodzie!;-)
I powiem Wam że jak weszłam do sali porodowej i zobaczyłam to pomieszczenie to zaczełam sie poprostu bac porodu!Takie to wszystko stało sie rzeczywiste! I takie niedalekie ! że dzis w nocy nie mogłam spac!! spałam tylko do 2 i tak juz się włucze po mieszkaniu
![]()
Jolcia7777 Ty już nieśpisz ? Czy jeszcze sie nie położyłaś? Aż tak wcześnie na BB???

Cześć dziewczyny
Dziś po wizycie. Mały ma się dobrze. Rośnie jak na drożdżach. Wszystko książkowo. Na następną wizytę muszę zrobić posiew z pochwy, ale w kierunku jakiejś tam bakterii. Po to, że jak się okaże że mam, to żeby dali małemu ochronę w trakcie porodu.
Ale szczerze mówiąc trochę mnie załamał... bo stwierdził że mam brzuszek jak do porodu.Stwierdziłam, że jak już lekarz to powiedział, to chyba jednak mam duży
Przez ostatni miesiąc przytyłam 2 kg. Następna wizyta za 3 tygodnie. Co wypada 23 grudnia... heh
Co do pokazywania zdjęć... no cóż internet ma swoje dobre i złe strony. Ale jaki ma sens dawanie zdjęć na zamkniętym wątku, jeżeli aby zamieścić tam zdjęcia muszę je najpierw umieścić na internetowym serwerze typu imageshack, czy fotosik. W którym przecież, każdy może je obejrzeć.
Co do obsługi i przywilejów. Chyba zwykle tak jest, że jak jest kasa dla uprzywilejowanych to zwykle zamkniętaA jak jest otwarta to strach się prosić. Bo przecież ludzie Ciebie zjedzą, za wpychanie w kolejkę. Ale chyba kiedyś sobie pójdę do takiej kasy.
wirusy!
Kochane, grypę powoduje WIRUS a nie BAKTERIE. Dlatego antybiotyk nie jest potrzebny (antybiotyki działają tylko na bakterie, nie na wirusy. Oczywiście podanie antybiotyku jest uzasadnione jeśli dojdzie do nadkażenia bakteryjnego organizmu spowodowanego osłabieniem odporności po infekcji wirusowej).
I dlatego też jak się złapie grypę, to najlepiej zamknąć się w domku i grzecznie leżeć w łóżku - najprawdopodobniej przejdzie samo, bez pomocy farmaceutyków. A i odporność organizmu wzrośnie po samodzielnym zwalczeniu infekcji.
Poza tym może to i nowy szczep wirusów grypy, ale grypa zawsze była, jest i będzie w tej czy innej postaci. Zawsze ludzie umierali z powodu powikłań pogrypowych i... zawsze firmy farmaceutyczne robiły z "nowych gryp" okazję do zarobku.