Kazimiera wklej opis porodu w odpowiedni wątek albo może moderatorki się tym zajmą ;-)
współczuję ze tyle godzin się męczyłaś ale jak piszesz zapomina się wszystko z momentem utulenia dzidziusia
;-)
Ania będzie dobrze tą datą się nie sugeruj mały wyjdzie jak będzie gotowy moze w grudniu może w styczniu
teraz bym się zmianą daty nie przejmowała ;-)
współczuję ze tyle godzin się męczyłaś ale jak piszesz zapomina się wszystko z momentem utulenia dzidziusia
;-)Ania będzie dobrze tą datą się nie sugeruj mały wyjdzie jak będzie gotowy moze w grudniu może w styczniu
teraz bym się zmianą daty nie przejmowała ;-)
nie do dupy to że się urodzi w grudniu, tylko, że wszystko mnie boli, a nic się nie dzieje i wszystko mnie dzis denerwuje...W ogóle dziś bez sensu gadam...Chyba za duży napływ emocji :-( wszyscy mnie dzis denerwują, mama, mąż, ciągle ktoś ode mnie oczekuje czegoś, a ja nie mogę pogodzić ze sobą dwóch sprzecznych rzeczy!!! Oszaleję kiedyś
To wszystko jest takie bez sensu!!!!! Aż mną trzęsiw jak sobie pomyśle o tym wszystkim...


A jak jej nie położę spać to taka maruda, że nie da się z nią żyć.

