• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczniówki 2010 !!

Kaja pamiętam ten temat, ale szukac go tu to masakra, więc lepiej zadac drugi raz pytanie - wtedy nie myślałam o wit. K, a wczoraj mi koleżanka przyniosła wit. K po swoim synku (urodzonym we wrześniu) bo jej zostało- no i się zainteresowałam co z tym zrobić, bo ja raczej sceptyczna jestem czy to potrzebne, a nikt tu lepiej nie zna się na naturze jak Ty:-D jestes niezastąpiona!
Mi tez koleżanka oddała z tym ze otwarta, a na opakowaniu jest napisane " po otwarciu przechowywać 1 miesiąc" i mam dylemat, ale chyba śmietnik?:eek:
Dzieki dziewczyny za odpowiedzi co do tych dziwnych kłuć na dole, nie powiem trochę mnie uspokoiłyście.
Proponuję Nasza położną Anetę uczynić członkiem honorowym forum:tak: A no i musi obiecać że za wcześnie sie nie rozpakuje cobyśmy tu same nie zostały.:-D
 
reklama
morka dzieki ze wybaczyłaś :rofl2:

ps i sie nie zadręczaj - kazdy ma prawo raz trafić kula w płot i grzechy zostają mu AUTOMATYCZNIE odpuszczone - bez składania siebie w ofierze:rofl2:

Roxeen, widzę, że już ciężko nawet mojego nicka się pisze :rofl2::-D:-D:-D
Ale pamięć to Ty masz, że pozazdrościć ;-p :-):-):-) I jak sama widzisz, nawet na ofiarę się nie nadaję ;-)

Andzia, dzięki, właśnie pochłaniam te pomarańcze :-D

agagsm, teraz ta chińczyzna taka dopracowana, że różnicy nie dopatrzysz :-p
 
Uwielbiam ten klimat - śnieg za oknem i w kominku napalone. Plus skoki właśnie oglądam to już zimna na całego - tylko choinka jeszcze za oknem śniegiem przykryta - ale jeszcze kilka dni i w domku zagości.

Kaja, ja się do tego kominka przysiadam.
Macy- to do 3 razy sztuka:-D moze Beti ma prorocze sny?:rofl2::rofl2::rofl2:
Tak się właśnie zastanawiam. Skurcz za skurczem, ale na razie bez paniki, bo u mnie to dość normalne.
Z tej diety tutaj prognozuję że prawie wszystkie dzieciaczki będą pomarańczowe i pachnące mandarynkami:-)
Mojego pierwszego synka urodziłam w lutym. Powiedziałam mojemu mężowi - zjem ten zapas mandarynek i jedziemy rodzić. I rzeczywiście tak było: zjadłam ostatnią wieczorem, a w nocy odeszły wody.:-) A teraz mandarynki leżą i czekają.
 
Przez Was wciagnelam kolejna porcje mandarynek, tym razem w liczbie 5. A chcialo mi sie pic, a nie jesc:zawstydzona/y: i szlam sobie herbatke zrobic, a nie jesc mandarynki w tempie jakbym nigdy zarcia nie wiedziala.
A jeszcze takie dobre mi sie trafily wczoraj w sklepie:-p
 
Przez Was wciagnelam kolejna porcje mandarynek, tym razem w liczbie 5. A chcialo mi sie pic, a nie jesc:zawstydzona/y: i szlam sobie herbatke zrobic, a nie jesc mandarynki w tempie jakbym nigdy zarcia nie wiedziala.
A jeszcze takie dobre mi sie trafily wczoraj w sklepie:-p
Mandarynkami też się da pragnienie zaspokoić. :-) A już w ogóle w liczbie 5.

Napisałam smsa do Asiax. Jak się odezwie, dam znać.
 
no to czekamy na wiadomości do Asi :) :tak::tak::tak:

Karoli, dziś w nocy jak się obudziłam na siusiu, to pierwsze kroki skierowałam do kuchni, zjadłam 3 mandarynki (bo więcej nie miałam), a dopiero potem poszłam zrobić siusiu:-D:-D:-D to dopiero jest owocowe zboczenie :-p:-p:-p
 
reklama
No to wpadaj, zapas pomaranczy mam , moge sie podzielic:-D:rofl2:

To ja chociaz za jedna rzecz moge pochwalic swoj szpital, bo lewatywe robia jak ktos sobie tego zazyczy, a nie wszystkim po kolei:tak::-D:-D:-D:tak: tylko zalecaja lekko strawna diete przed porodem:-p:-p:-p
Oj cześć przyszłe mamuśki.
Kurcze jak mnie tu dawno nie było, ale mam jakiś wstręt do komputerów w ciąży (ciekawe czy mały też tak będzie miał) :confused2:
Z tą lewatywą u nas to faktycznie prawda, tylko szkoda, że nie ma szans na znieczulenie jakiekolwiek :-( tak to zawsze byłoby lżej na sercu mając świadomość, że w każdej chwili można by o nie poprosić. No ale trudno.
Pozdrowionka i lekkich porodów życzę :-)

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry