Witajcie!
U nas kolejny piekny, mrozny dzien :-) Trzeba sie nacieszyc, bo za niedlugo odwilz
Choinka ubrana i od razu piekniej w mieszkaniu. Moze zrobimy dzis male przemeblowanie, ale maz cos jakby choroba go brala, byleby mnie nie zarazil... Wkrotce chyba tez rozlozymy juz lozeczko dla dzidziusia, bo okropnie ciezko sie rozklada i trzeba to robic we dwoje i jeszcze zdrowo sie napocic

Hehe boi sie chyba, ze w razie czego sam sie bedzie musial meczyc
Mnie sie tam do porodu na razie nie spieszy:-)
Dzis na obiadek placki ziemniaczane, nie chce mi sie nic specjalnego gotowac, a akurat mam na placki straszna ochotke
A wczoraj wzielo mnie jeszcze o 7 wieczorem na pieczenie ciasteczek i wyszly pyyyszne

To moje pierwsze ciasteczka

Zawsze pieklam tylko ciasta

No i po dzisiejszej kawie juz nic nie zostalo

Chyba na wadze bedzie +2

Ale juz teraz sie przestalam tym przejmowac, gorzej jak mnie zgaga za kare dopadnie
Kubiaczka i jak spalo sie pod nowa kolderka? Tez mamy taka duza, bo wiecznie sie nawzajem odkrywalismy i maz dlugonogi i zawsze mu stopy wystawaly. Tylko ze zmiana poscieli ciezko, bo jednak mimo, ze nasza syntetyk, to taki rozmiar jednak swoje wazy. Teraz maz musi mi pomagac. Ostatnio sie mnie pytal jak ja sobie sama radze:-)
A co do teorii o dolegliwosciach i rychlym porodzie, to czytalam, ze tez nocne wstawanie na siusiu ma nas przyzwyczajac do przyszlej roli :-)
Po dwoch miesiacach siedzenia prawie non stop (jak nie na uczelni to w domu nad ksiazkami) okropnie ciezko mi sie rozruszac, podziwiam Was za Wasza werwe (a niby wszystko Was boli ;-) ) Staram sie doprowadzic mieszkanie do jakiegos porzadku, no i na swieta chce miec juz blysk, ale musze powolutku i codziennie po troszku, bo pod wieczor juz nie moge wytrzymac na kregoslup... Mam nadzieje, ze sie w koncu przyzwyczaje
Wy alergicznie reagujecie na szpitale, a ja w ogole nie wiem co mnie czeka... jeszcze nigdy nie bylam w szpitalu jako pacjentka, a jako gosc tylko pare razy na krotkich odwiedzinach. Mam stracha jak nie wiem. Ostatnio nawet pytalam szwagierki po kiego grzyba mi w ogole szlafrok, przeciez nie bede lazic jak stara babcia poowijana. No ale jak wszyscy maja, to ja tez.
A w ogole to babcinym koszulom do karmienia mowie nie i w ogole nie chce o jakichs rozpinanych z przodu slyszec

Kupilam sobie normalne na ramiaczkach, bo uwazam, ze beda wygodniejsze? Oczywiscie nie jakies sexy satynowe, tylko zwykle bawelniane, ale chodzi mi o to, ze sciagne ramiaczko przez ramie i juz cyc gotowy do karmienia, zamiast sie z guzikami platac...
Mam nadzieje, ze nie trafilam z tym jak kula w plot...
Asiowo, mam nadzieje, ze z nowym dniem zaswiecilo sloneczko i problemy juz wydaja mniejsze... Mam nadzieje, ze wszystko sie jeszcze do swiat ulozy
Roxeen - chyba dobrze, ze tak sie skonczylo, ze w szpitalu cisnienie bylo ok i ciesze sie ze dzidzius tez super! Dobrze, ze nie postanowili Cie zostawic w szpitalu, skoro tak zbawiennie na Ciebie dziala

A te tablety to na zbicie cisnienia?
Nadarienne - dzieki za rade :*, juz odkurzacz byl kiedys zastosowany, bo rzczywiscie kurzu tam sie lepi co niemiara, niestety ten komp po prostu tak ma, ze procesor z takim glosnym wentylatorem tam jest. Eh, pojdzie w koncu na zlom. A dzis juz pisze z laptopa, bo w koncu poinstalowalam wszystkie potrzebne programy i skonfigurowalam internet. A komp zwykly zostanie do gier, zeby lapka nie zasmiecac

Tylko kto bedzie myslal o graniu, jak dzidzius sie urodzi hahahaa

A co do plackow to mi sie chce smazyc, ale trzec musi maz, bo mi sie nie chce :-) Tosmy sie dobraly
Macy - a co nie moge sie do brzuszka Pauli chciec poprzytulac? ;-)

Wszystkie brzuszki sa przeciez cuuuudowne :-):-):-) Tylko zazdrosny narzeczony by mnie przegonil, bo by sie za duzy tlok zrobil
Sandrg - wspolczuje, niektorzy naprawde nie maja serca