Dormark życzę Ci, żeby skurcze się w końcu uspokoiły, albo, żeby w końcu coś się rozkręciło

Ja to już straciłam nadzieję na rozdwojenie, też będę chodzić w ciąży jak słoń

Kurcze Młoda ostatnio się tak wredna zrobiła, że jak chcę się położyć spać to tak się wierci w brzuchu i naciska na pęcherz, że zanim zasnę to muszę kilka kursów do kibelka zrobić

I w ogóle to jej wiercenie już średnio przyjemne jest, jak mam być szczera to wręcz bolesne, mam wrażenie, że wszystkie organy mi przestawia :-)
Skurcze mi przeszły, ale wiercenie mi je zastępuje

A moje Kochane Olisińskie Słoneczko też sobie jaja robi, bawi się jeszcze w łóżeczku i chyba spać nie zamierza
