Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Wróciłam z KTG no i niestety żadnych dobrych wieści nie mam.
Na KTG trzymali mnie godzinę, wydruk był zły, położna wzywała lekarza, bo stwierdziła, że z takim zapisem nadaję się na położenie w szpitalu. Później mała troszkę się obudziła, ale popołudniu mam iść znowu na KTG.
Zostałam też zbadana z efektem żadnym, tzn. położna nie dotarła nawet do główki, wszystko pozamykane na 4 spusty, powiedziała, że chciałaby mi pomóc, ale nawet nie ma jak i że jeszcze długo się nic nie zapowiada, więc prawdopodobnie wyląduję w czwartek na wywołaniu... załamka po prostu :-(
trzymam kciuki za Twoje skurczybyki!!To ja skurczebyki sa , oplawy jagby wiekrze i nic pozatym zaraz biore kapiel i wychodze pochodzic coby skurczebyki nie przeszly tylko sie nasilily odezwe sie po powrocie
ale mam powera! normalnie szok!

Nie mialam porównania wczesniej, opieralam sie na forach o szpitalach warszawskich, gdzie na temat kazdego bylo tyle samo opini dobrych co i złych. Mój lekarz prowadzacy był z inflanckiej i nigdy nie odradzal mi tego szpitala, co zrozumiale skoro tam pracowal. Pierwszy raz zawitalam na inflanckiej zapisujac sie na pierwsze KTG i wiedzialam ze nie będą skakać koło mnie jak w medicoverze, ale tak przedmiotowego traktowania nie spodziewalam się a do tego doszła jeszcze wielka obskurna hala na dole i jakoś tak nieprzyjemnie.
A na madalińskiego zawitaliśmy zupelnie przypadkiem, bo nie chcialam zeby wywolywali bez diagnostyki tak jak robia to na inflanckiej, co zresztą juz wiesz bo opowiadalam...![]()
Wróciłam z KTG no i niestety żadnych dobrych wieści nie mam.
Na KTG trzymali mnie godzinę, wydruk był zły, położna wzywała lekarza, bo stwierdziła, że z takim zapisem nadaję się na położenie w szpitalu. Później mała troszkę się obudziła, ale popołudniu mam iść znowu na KTG.
Zostałam też zbadana z efektem żadnym, tzn. położna nie dotarła nawet do główki, wszystko pozamykane na 4 spusty, powiedziała, że chciałaby mi pomóc, ale nawet nie ma jak i że jeszcze długo się nic nie zapowiada, więc prawdopodobnie wyląduję w czwartek na wywołaniu... załamka po prostu :-(