Witajcie dwupaczki i mamusie
Ja jeszcze w dwupaku
Wczoraj byla u mnie polozna o 16 i mnie zbadala i mowi, ze szyjka mieciutka, zostal jakis 1-2 cm i przepuszcza palec. Dotykala glowki malego, a mi prawie lzy stanely w oczach jak to powiedziala. Czyli jednak poprzednia nocka przyniosla jakies efekty. Spalam jednak tylko 3,5 godziny i nie mialam wczoraj kiedy odespac

W ciagu calego dnia ciagle lapaly mnie skurcze i pod wieczor zrobily sie coraz silniejsze i dluzsze i juz wiedzialam, ze kolejna nocka bedzie rozwalona... ale nic, mysle, chyba bedzie jakis postep. Totalnie wykonczona i spiaca polozylam sie do wyrka, ale takie bolace skurcze mialam, ze chyba wcale nie spalam. Mysle chyba juz powoli sie naprawde rozkreca... o 2 zrobilam sobie 2-godzinna kapiel i... prawie przeszlo

Coz, jeszcze przyjdzie mi poczekac... troszke udalo mi sie pospac, chociaz dalej sie meczylam, bo juz jak skurcz przychodzil, to z bolu nogami wierzgalam. Co to bedzie na porodowce jak sie na serio zacznie???

Chyba z moim progiem bolu to sobie od razu ta wanne podaruje i poprosze o znieczulenie
No a teraz wstalam i na razie spokoj... w koncu moge troche odetchnac, bo juz ledwo zyje.
Kaja - spoznione zyczonka dla Tymka, ale mam nadzieje, ze wybaczysz, bo ja lekko skolowana teraz chodze ;-)
Dorcia, Lilka witajcie w domku
SercaDwa - na kciuki ode mnie mozesz liczyc

Ale Ci fajnie, przynajmniej wiesz co i jak, a ja?
Kubiaczka - powodzenia!!! Trzymam kciuki!
Na razie to tyle wiesci ode mnie z domowej porodowki
