bibik13
Krejzi mama...
Noc w pełni a mi się spać wcale nie chce... Jutro będę cierpieć jak mnie szkrab wcześnie z wyrka wywali...

Dzisiaj znowu załamał mnie NHS. Byłam po receptę na mleczko a doktorka do mnie, że ona nie będzie mi więcej recept dawać bo mam płacić za mleko tak jak inne mamy ( tutaj dla dzieci recepty są za darmo)!!! A ja jej, że to mleko jest tylko na receptę i nie kupię go w sklepie. Wtedy wpadła na genialny pomysł, że mam się spytać neonatologa jak długo Natek ma pić to mleko i mam jej to dać na piśmie, bo rzekomo wyłudzam państwowe pieniądze!!!

Małpa jedna skośnooka, dała mi receptę na 3 paczki tak aby starczyło akurat do kontroli u neonatologa a potem bez świstka mi nie da!!!
Jak już w końcu dostałam receptę na mleko i inne lekarstwa to w 8 aptekach nie mieli!
Na 4 leki dla mojego szkraba dostałam 1! Resztę zamówiłam i odbiór jutro ale ile nerwów mnie to kosztowało to masakra...

Nie mówiłam Wam wcześniej ale to, że Natuś jest wcześniakiem to wina służby zdrowia. Jeden lekarz zawalił jak zgłosiłam się na izbę przyjęć z cieknącymi wodami płodowymi a kilka osób po nim nie chciało go wkopać i brnęłam dalej aż było za późno i urodził się mój Okruszek... Sprawa będzie miała finał w sądzie... Może i bym nie ruszała tego ale jak dostałam przeprosiny od szefa oddziału położniczego to mnie tknęło i zaczęłam wiercić i wiercić aż przyszedł oficjalny list z przeprosinami ze szpitala! Ale co mi po przeprosinach jak mój malec tyle cierpiał a przed nim jeszcze... wolę nie myśleć co!? Bóg jeden wie co będzie dalej...:-(


Dzisiaj znowu załamał mnie NHS. Byłam po receptę na mleczko a doktorka do mnie, że ona nie będzie mi więcej recept dawać bo mam płacić za mleko tak jak inne mamy ( tutaj dla dzieci recepty są za darmo)!!! A ja jej, że to mleko jest tylko na receptę i nie kupię go w sklepie. Wtedy wpadła na genialny pomysł, że mam się spytać neonatologa jak długo Natek ma pić to mleko i mam jej to dać na piśmie, bo rzekomo wyłudzam państwowe pieniądze!!!


Małpa jedna skośnooka, dała mi receptę na 3 paczki tak aby starczyło akurat do kontroli u neonatologa a potem bez świstka mi nie da!!!
Jak już w końcu dostałam receptę na mleko i inne lekarstwa to w 8 aptekach nie mieli!
Na 4 leki dla mojego szkraba dostałam 1! Resztę zamówiłam i odbiór jutro ale ile nerwów mnie to kosztowało to masakra...

Nie mówiłam Wam wcześniej ale to, że Natuś jest wcześniakiem to wina służby zdrowia. Jeden lekarz zawalił jak zgłosiłam się na izbę przyjęć z cieknącymi wodami płodowymi a kilka osób po nim nie chciało go wkopać i brnęłam dalej aż było za późno i urodził się mój Okruszek... Sprawa będzie miała finał w sądzie... Może i bym nie ruszała tego ale jak dostałam przeprosiny od szefa oddziału położniczego to mnie tknęło i zaczęłam wiercić i wiercić aż przyszedł oficjalny list z przeprosinami ze szpitala! Ale co mi po przeprosinach jak mój malec tyle cierpiał a przed nim jeszcze... wolę nie myśleć co!? Bóg jeden wie co będzie dalej...:-(
Ostatnia edycja:
;-)
co do państwowej służby zdrowia to jakaś masakra jest u nas...moja babci aostatnio kilka razy zemdlała,trafiła do szpitala stwierdzili ze wszystko jest ok wypuścili a kilka dni później miała mały zawał...wczoraj wszczepili jej rozrusznik,na szczescie juz wszystko jest ok!
Ale o 0:00 północy obudził się z wielkim marudzeniem, że niby głodny. Liznął dwa razy cyca po czym smacznie zasnął. Chyba pić mu się najwyraźniej chciało. ;-)
Wszędzie gdzie słyszę to wszyscy narzekają na lekarzy. Dobrego z wyczuciem i powołaniem to chyba ze świecą szukać.