reklama

Styczniówki 2010 !!

reklama
Hej Mamuśki;-)
Macy ja też jakiś dziurawiec wyszłam, chociaż mojej mamie wmawiano, że na 100% syn będzie, miałam się Szymon nazywać :cool2:
Uprzejmie donoszę, że żyję, ale w tym tygodniu miałam prawdziwy maraton biegania po wszelakiego rodzaju specjalistach plus domowe obowiązki i jak siadałam do netu to już brakowało mi sił i weny twórczej :sorry2: U nas też wiosna nadeszła wielkimi krokami, pewnie z 20 stopni w słońcu jest :biggrin2:
Kurcze mogłyby mi dzieciaki dzisiejszy wieczór wolny dać, marzy mi się taki wieczór tylko we dwoje z mężem :-p A tu zonk, Oliś jeszcze się wałkoni w łóżeczku, a Jessi znając życie nie zaśnie wcześniej niż o północy, a po północy to ja już będę zombie, a nie sex machine ;-):-p
Stosunkowo udanej nocy Wam życzę:-p:biggrin2:
 
Kaja - młode Matki jesteśmy, to się chwalimy :-D

Pumpkin -:-D:-D:-D

Kacha wawa - fajnie, że się odezwalaś :-)

Ide znów odciągać pokarm, bo mam jedno utracone karmienie (Wyczytałam, że tak się to nazywa, jak mamusia poda butelkę), co by moje leniwe cycyszki do produkcji zagodnić.
 
Ostatnia edycja:
ASIAX- moja Córka też chce się wyporwadzić jak bedzie na studiach i to do akademika, bo ma w domu b.dużo obowiązków (np. pościerać kurze w swoim pokoju, raz w tygodniu odkurzanie...) i tak mnie straszy... a poza tym mówi, że bedzie miała bliżej na imprezy. Poza tym jest już prawie równa ze mną bo ma 170.

MACY- a to, że nie lubię gotować to też wina moich rodziców, Maciusia chcieli :tak:

Wyobraźcie sobie, że niektóre kobitki szukają opiekunek na 8 godzin dziennie do 1-miesięcznych dzieci:szok::szok::szok:, a ja myślałam, że jestem wyrodną matką, bo zostawię w domu prawie7-miesięczne dziecko . Toż przecież takiej babie nawet się tyłek dobrze nie zagoi, a ona już gna do pracy :szok::szok::szok:.

Dzisiaj rekordowo odciągnęłam sobie 120 ml i mam kilka buteleczek w lodówce i jutro Maksiu nie dostanie Bebilonu.:tak:

Mój synek ma 171, ale już mnie przerósł, także wzrostem nie jesteśmy podobne, ja 168 mam. A obowiązki podobne, tylko jeszcze pieska nakarmić i napoić, wypuścić z kojca i posprzątać co nabrudził, a i jeszcze odkurzanie, klatki schodowej, korytarzy i wiatrołapu, o imprezach nic na razie nie mówi, ale on koniecznie chce mieszkać w Warszawie, mam nadzieję że jeszcze mu się oidmieni.

Tak Kaja - my młode mamuśki jesteśmy i Ty również:-):-):-):-)
 
ASIAX - ja mam 175. Moja Córcia jest załamana, że tak szybko rośnie, aha jeszcze czyści klatkę królika. Jeśli chodzi o akademik to jest bez sensu, bo my mieszkamy 10 minut od centrum (liczę czas przejazdu bez korków, bo w szczycie to i 50 minut się jedzie). Myślę, że to wpływ koleżanek ze szkoły, bo one ponoć nic nie robią, a niektóre mają w domu Panie do sprzątania i moja P. mówi, że my jesteśmy zacofani, że teraz są inne czasy, i dzieci nie mają obowiązków w domu. Jeszcze usłyszałam, że jestem starodawna.:-D
Ale moje ciuchy wyciąga z szafy i nie są starodawne.:-D

Co do wagi.... Jak szłam rodzić córkę to ważyłam 72 kg, 3 miesiące po porodzie 58, toż to anorektyczka ze mnie była, ale to było w "starodawnych" czasach. :-D

ROXEEN - fajnie, że mniej boli :tak:
 
Pasibrzuch - jesteś moją najlepszą koleżanką... ja też 10 :-D do ideału ... a zadowolę się czymkolwiek. :-D:-D
Ja myslę, że nic nie usuną tylko będziemy przesuniętę. nie? Nawet się dziwię, że tak długo tu jesteśmy :tak:

edit: agagsm ty też jesteś moja kolezanka bo widze, że 10 też ci się marzy :-D macy dieta to jest dieta labamby typu... jestem szczupła i piękna i nic mi nie trzeba.
I ja dolaczam do grna "ryczacych 10-tek" a nawet 15-tek:-D

Pumpkin filmiki mnie rozwaily na lopatki:-D:-D:-D

No i z was tez sie usmialam, niektore teksty mnie powalaja:-D:-D a tak powaznie to ja kompletuje garderobe na wyjazd do Pl bo ni dy rydy wlezc w ta z przed ciazy:sorry2:
Moje dziecie zasnelo dzis ok 21 po kapieli. Tak czytam te wasze postepy i mysle ze moj Olek jakos malo do przodu sie posowa, na brzuszku lezec dalej niet, jak go podnosze za raczki to glowke niby chce ale nie daje rady podciagac no i nie wiem czy sie martwic:sorry2: Fakt ze gada do zabawek, a raczej sie zali, grzechotke trzyma w lapce, lapkami sie bawi i piszczec zaczal ale nadal sie martwie ze fizycznie jakos tak malo:-(:-( Co myslicie?
 
Pumpkin, oboje z M ryliśmy ze śmiechu :-D

Kurcze, obejrzałam te obroty i okazuje się, że durna matka ze mnie! Bo Emi tak ściąga już na bok, ale wydawało mi się, że ona po prostu nie umie utrzymać równowagi i ją podtrzymywałam, a tu okazuje się, że to już zaczątek obrotów :szok: Już nie będę, obiecuję :-)

Roxeen, co ja mam powiedzieć? Całe życie chodziłam w XS, potem posłużyła mi stabilizacja i urosłam do 55 kilo (a wcześniej stałe 50kg), w ciąży dobiłam 84 a teraz jest 66kg i stoi. Tylko, że ja mam 164 cm :-(
Więc nie masz co narzekać :-)
 
I ja dolaczam do grna "ryczacych 10-tek" a nawet 15-tek:-D

Pumpkin filmiki mnie rozwaily na lopatki:-D:-D:-D

No i z was tez sie usmialam, niektore teksty mnie powalaja:-D:-D a tak powaznie to ja kompletuje garderobe na wyjazd do Pl bo ni dy rydy wlezc w ta z przed ciazy:sorry2:
Moje dziecie zasnelo dzis ok 21 po kapieli. Tak czytam te wasze postepy i mysle ze moj Olek jakos malo do przodu sie posowa, na brzuszku lezec dalej niet, jak go podnosze za raczki to glowke niby chce ale nie daje rady podciagac no i nie wiem czy sie martwic:sorry2: Fakt ze gada do zabawek, a raczej sie zali, grzechotke trzyma w lapce, lapkami sie bawi i piszczec zaczal ale nadal sie martwie ze fizycznie jakos tak malo:-(:-( Co myslicie?
A to Ty byś pewnie chciała żeby już encyklopedie studiował, daj mu spokój;-)
Proszę o przyjęcie mnie do grona 10:happy2: niestety:sorry2:
Macy, Ty zaszczepiłaś:confused: Matka wbiła mi klina, i się zaczęłam zastanawiać i obawiac i teraz już nie mogę szczepić bo swymi obawami przyciągnę jakieś cholerstwo:wściekła/y:
A mój M poszedł usypiać Szyma i zapewne śpią razem na łóżku 140/70cm bo długo Go nie ma:-p
Dobranoc:tak:
 
reklama
Dobra ta Twoja córa, uśmiałam się że hej, my mieszkamy na wsi i jest trochę inaczej, tzn. dzieciaki są inne, większość kolegów mojego syna ma rodziców w wieku ok. 50 lat, mają sady i dzieciaki mają sporo obowiązków, więc mi nie wyjeżdża z tekstami że koledzy nic nie robią.

Za to świetny był syn siostry mojego M, przez kilka lat mieszkali u teściów i tam przychodziła pani do sprzątania, więc on nic nie robił, jak się przeprowadzili do swojego domu to Kasia kazała mu sprzątać swój pokój, a on na to zeby przyszła pani i posprzątał, więc Kaśka mówi że to dziadek płacił, a jej nie stać żeby płacić sprzątaczce. I kiedyś w sobotę przyjechał do nas, ona weszła do jego pokoju, a tam syf że ręce jej opadły, zadzwoniła do niego i mówi że przyszla pani do sprzątania za cały dom wzięła 100 zł, a za jego pokój zażyczyła sobie następną 100 i ona zapłaciła z jego pieniędzy ( oczywiście to było oszustwo, bo posprzątała sama, ale 100 od niego wzięła), od tamtej pory stwierdził że szkoda mu kasy i sprząta sam.

Ja w 2 miesiącu pierwszej ciąży warzyłam 43 kg, jak szłam rodzić 68, a dzień po porodzie 57 i spadłam do 50kg, marzę żeby teraz ważyć chociaż 60 kg

Jola.24, ostatnio rozmawiałam z 2 koleżankami które mają już starsze dzieci i mówiły ze ich dzieciaczki też nie chciały leżeć na brzuch, jednej syn to nawet się siny robił i są zdrowe, nic im nie jest, a z podnoszeniem główki to idź do neurologa a na razie to możesz stosować się do tych porad co Agbar kiedyś podała, tylko nie mogę znaleźć tego postu, spróbuję Ci przesłać na priv.file:///C:/Documents and Settings/asia1/Pulpit/Poradnik-srodek.pdf
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry