reklama

Styczniówki 2010 !!

witam sie i ja
brrrr ale paskudnie dzis a juz wczoraj tak pieknie bylo
jedna zielona kupka..hmm..mysle ze nie ma tragedii,pewnei to od jedzonka

a co powiedziecie ze moje dziecko ostatnio po bebilonie pepti robi po 2-3 kupy na dobe?czy to nie za duzo? kupka po tym mleku wyglada jak po mleku z piersi wiec juz sama nie wiem...ale to chyba nie rozwolnienie co?
 
reklama
Tysiolek - dzięki, bardzo korci mnie w środę zawitać w Poznaniu ale chyba sobie odpuszczę
czechow - może to było tak jednorazowo i teraz będziecie mieć większą odporność... troszkę czasu... i będzie dobrze
labamba - generalnie homeopatia jest bezpieczna tylko pytanie, czy ta infekcja małego jest taka sama jak Szyma bo to w homeopatii ważne - dobrze dopasować lek. Mama nie ma tam pod ręką dobrego homeopaty?:tak:

Mam nadzieję.... wiesz napatrzyłam się w szpitalu takich rzeczy że serce ściska (np. leżałyśmy z Kacperkiem którego matka piła w ciąży urodził się z wielowadziem i z tego co się dowiedziałam to jest jej 4 dziecko, oczywiście nie zrzekła się praw. Albo na ostrym dyżurze przynieśli dziecko w bardzo ciężkim stanie - leżało bezwładne a kiedy dostała leki i kroplówkę płakała przez 1.5 doby).....

Nie wiem czy kiedyś się do Ciebie nie uśmiechnę byś poleciła mi kogoś w wawie...
 
affi... co? formularz APS1E podpisywala mi znajoma na gardzie, zreszta formularz A tez ale mi odeslali bo nie moze byc przez garde i wypelnila mi druga znajoma, ktora jest nauczycielka, do tego jeszcze kazali mi doslac dokumenty z ostatnich trzech lat:confused:

pumpkin bede myslec o tobie bo ja lece o 23.30 z niedzieli na pon:-)
Właśnie o ten formularz mi chodzi, mi na gardzie kazali iść do solicitora:sorry2: i znowu mi się to przeciągnie:no:

Tysiolek - dzięki, bardzo korci mnie w środę zawitać w Poznaniu ale chyba sobie odpuszczę
czechow - może to było tak jednorazowo i teraz będziecie mieć większą odporność... troszkę czasu... i będzie dobrze
labamba - generalnie homeopatia jest bezpieczna tylko pytanie, czy ta infekcja małego jest taka sama jak Szyma bo to w homeopatii ważne - dobrze dopasować lek. Mama nie ma tam pod ręką dobrego homeopaty?:tak:
No właśnie matula przez weekend jest niedostępna bo mają jakieś targi dla czarownic:-p, Dziś wydaje mi się że jest lepiej więc na razie nic mu nie podam:tak:

kobiety ,tylko problem w tym ,ze my na butelce-bebilon pepti
Myślę że jedna zielona kupa to nie problem. Jak będzie więcej to najprawdopodobniej zmiana mleka:dry:
My po kolejnej super nocy, jedna pobudka o 2 i wstaliśmy o 8:-) Może mu się zwiększył żołądek bo teraz obala 2cycuchy:confused:
Jola, Pumpkin życzę udanych podróży:-) Pozdrówcie rodaków;-)
Wszystkim co jutro chrzczą życzę udanej imprezy i pięknej pogody:-)
Miłego weekendu:-)
 
Roxeen, to publiczne powazne karmienie masz za soba. E, ludzie sa palantami. Sami zra publicznie, ale dziecku cyca bronia!
Co do pogody, slonce bywa i znika. Naprawde tu sie depresji mozna nabawic...

Pumpkin, Kochana. Moge Cie tylko psychicznie na odleglosc wesprzec. Wykorzystaj na lotnisku kogo sie da. Na pewno dasz rade. Silna jestes kobieta i masz glowe na karku. Najwazniejsze, zeby Polcia zadowolona byla. Trzymam kciuki. I odezwij sie z tej polskiej ziemi od razu, bo bede wywolywac. ;-)

Patrysia, Yol_a, Sylwi
a dla Waszych maluszkow na jutro - bozego wsparcia przez cale zycie, radosci wewnetrznej i usmiechow co nie miara. A dla Was spokoju, bo tylko ten Was moze uratowac. :-)

Yol_a
, zycze, by Filipcio byl spokojny, ale nawet gdyby krzyczal, pamietaj, ze on sie tak modli. ;-)
 
Macy jeśli Filipotek tak się modli to dziwię się że ja zakonnicą nie jestem! oby moje dziecko przykładu z matki nie brało - ja się całą mszę darłam -nie płakałam - darłam...hihi ten diabeł ze mnie nie chciał wyjść:D
 
Witam się sobotnio!

Wczoraj byliśmy rodzinnie w Olsztynie. Mala jest cudna jak zwykle - urząd załatwiliśmy-becikowe zalatwione, babcie odwiedziliśmy, spacer nad jeziorkiem i powrót do domku. Zlądowaliśmy na 21 w domu i Misia przez cały dzien zaplakała jeden raz - jak wracaliśmy i była już głodna- dostala cyca i spokój - dalej gadała i bawiłyśmy się już do samej Wawy, potem w domu pełnia szczęścia bo kąpiel i karuzelka i o 23 zasnęła (myślalam, że będzie gorzej bo pół dnia spała, to w wózku, to w aucie, to u babci na kanapie) i spała do rana - normalnie chyba jej kupie odznakę dzielnego podróżnika:) Swoją drogą mój M trasę Wawa-Olsztyn (200km) zrobil w 2h15min, więc dajemy radę tyle wytrzymać...

No i rzecz jasna nasłuchałam się, że za cienko ubieram dziecko - była w body z krótkim i na to pajacyk bawełniany, cienka czapka bawełniana i przykryta kocykiem cienkim, a w Olsztynie 20 stopni było! Przyjechałyśmy w sztruksowej kurteczce i spodenkach, ale tak się spociła w foteliku, że ją przebrałam i zdjęłam ten komplecik wierzcni i została w pajacyku i było super! No, ale oczy mi w orbit wyszły jak zobaczyłam takie dziecko jak moje - w głębokim wózku też ubrane w zimowy kombinezon, grubą czapkę wełnianą, przykryte kocem i jeszcze to przykycie od wózka miała założone - nie wiem czy ta kobieta chciała swoje dziecko ugotować, ale musiało być nieźle spocone:)
No ale moja szwagierka też wyszła ze swoim 6-letnim synem ubrana jak eskimos w zimę - zimowe kurtki, czapki, szaliki, zapięci pod szyję... 20 stopni było i cudne słonko, które grzało jak nie wiem!!!i ona się dziwi potem, że jej dziecko ciągle choruje i jeszcze obwinia pani przedszkolanki, że jej syna ledwo co zawieje wiaterek to lezy chory. No więc patrzyli na nas jak na dziwaków - ja w bluzeczce na długi, rękaw, m w koszuli a dziecko w samym pajacyku - pewnie myśleli, że nas pogięło :)

Pumpkin: kurcze nie wiem jak ci pomóc - bo gdybyś przylatywała w weekend to no problem, ale w poniedziałek to mój M jest cały dzień w pracy, a ja jestem sama z dzieckiem się nie rzucę aż na lotnisko, bo ode mnie to jakieś 40-60 min. w zależności jak szybko da się przejechać przez Trasę Toruńską, która jest polowe dnia zakorkowana:(
martadu: na gadanie małego jeszcze masz czas-każde dziecko inaczej się rozwija, dużo dagdaj do niego, a skręcenie głowki jak cie niepokoi to skonsutuj najlepiej z rahabilitantem, bo neurolog i tak skieruje do rehabilitacji w razie co, a rehab. oglądają na codzien dzieci, więc spojrzy i od razu będzie wiedziała jak ci pomóc i co masz robić, żeby nie skręcał główki tylko w jedną - generalnie prostuj mu główkę i kładź dużo na brzuchu i na bokach.
Pasibrzuch: Mój M mówi na takie prace jak u twojego męża - praca w matrixie - nic nie istnieje poza pracą - nie ma czasu na życie rodzinne, sam tez miał taką:)
Emilcia: super sobie poradziłaś z tymi palantami - nosz kurde żeby za karmienie dziecka chcieli madat wlepić???:szok:
patrysia, sylwia, yola: udanych imprez wam życzę i grzecznych dzidziolków - a jak będa płakac w kościele to jak Macy pisze -modla się, albo organista źle gra i chca go zagłuszyć;-)


nosz choroba nie mogę się zdecydowac - kiedy lepiej chrzest - 17 kwietnia czy 1 maja? poradźcie - chyba w maju co?:confused: bo przecież nie wyrobie się na prawie za dwa tygodnie

UOTE=jola.24;5214903]Moj olek tez glowke kladl na jedna strone, caly czas mu poprawialam i podkladalam pieluszke zeby zablokowac ta strone, teraz jescze bardziej lubi lewa ale juz nie tak bardzo bo wierci sie jak najety
[/QUOTE]
jola ja tez tak robiłam z tym podkładaniem, rehabilitantka mi mówiła, że nie podkładać nic pod ta strone głowki, bo u dziecka powoduje to wtedy silniejszy odruch pchania - myśli że jak będzie mocniej pchał to wypchnie to co się podkłada i znowu będzie swobodnie mógł się ukłądać w swoja ulubiona stronę:) lepiej ciagle prostować bez podkładania

Dorcia dziękuje :-) szkoda tylko że nie mam tak silnej woli zeby tu nie zaglądac hihih - niestety moje uzaleznienie od Was jest już bardzo głęboki - aleeeeee bardzo dobrze mi z tym i nie mam zamiaru tego zmieniac - a praca mgr nie zająć nie ucieknie :-D
Brawo za zdrowe podejcie do sprawy:))) ale co tam - masz ode mnie kopa na rozpęd do pisania pracy - pomyśl, że im szybciej sie z tym uporasz,tym więcej czasu będziesz miała na BB:-D
czy wasze dzieci tez marudza i chca całkowitej uwagi????
Bo moja kochana corcia jak nie spi to marudzi i musze caly czas przy niej siedziec:no:
Każde dziecko jest inne, więc nie ma co porównywać. Moja Misia na codzień jest zupełnym przeciwieństwem twojej - długo leży sama, a jak jej się znudzi to idzie spać, ale jak ma dzień marudzenia to już tak dobrze nie jest i wtedy ja jestem wykończona:)

Mam pytanie - czy wasze dzieciaki "podróżują" po łóżku? Moja zaczęła - zawsze znajdę ją albo w poprzek albo w ogóle w jakimś dziwnym miejscu.
A podróżują:) Ostatnio rano na dosypianie zasneła przy cycu na prawym boku, a obudziłam się to leżała przy tatusiu i zwrócona do niego buźką - czyli obróciła się na lewo..przewędrowała połowe łóżka:) jak malutka - już się przyzwyczaiła do łóżeczka i domku po powrocie ze szpitala?

Ja już nawet nie pamiętam, że jakieś becikowe było kiedykolwiek.
Miki też woła eee, i "ma", nieraz nawet "meme", a raz mój M mówi do niego, " syneczku ty chyba głodny jesteś", a on na to " mmhhmm".
Miki śpi w łóżeczku, ale w naszej sypialni, w czerwcu będziemy robili mu pokój i po remoncie planuję przenieść go już tam, mam nadzieję że się uda
:-):-):-)
No ja własnie tez chcialam od czerwca, lipca przenieśc Misię do jej pokoiku, bo na razie łóżeczko ma w naszej sypialni...
Z tym mhm to extra sie udało Mikiemu:) Moja z kolei jest zawsze na "nie" lub "neeee" jak marudzi, więc my mówimy do niej - Misia może przestaniesz już marudzić, bo tatę kręgosłup boli od noszenia, na to Misia "nieeee":)

Hejka :tak:
Kurcze ja tak daleko jestem od medycyny (zdrowa), że jak czytam wasze rady, "jedź do lekarza", "ja zawołalabym pogotowie", "niech to lekrza sprawdzi" to naprawdę jestem w szoku jak często korzystacie ze służby zdrowia. Ja jakoś kojarze lekarze = choroba a my zdrowi wszyscy bez nich :-)
Dziś w DDTVN będzie o tym, dlaczego odchudzając się nie mozna schudnąc. Dodatkowo napisze, że mit, iż karmiąc sie chudnie jest błędny - doczytałam to w wielu miejscach. Łaknienie rośnie a hormony jeszcze szaleją dodatkowo.
Kaja gratuluję sukcesów twoich dziewczyn!!
Co do lekarzy to u mnie w rodzinie podobnie - tylko u ciebie homeopatia króluje, a u mnie wszyscy produktami aloesowymi się leczymy - te, które kiedyś polecałam, zreszta ty wiesz o których mówię:) A co do karmienia i jedzenia - to ja ciągle mogę jeść, no więc mało chudne, ale trochę mi leci, bo widzę w lustrze, że teraz uda mniej krągłe się robia -a ja z utęsknieniem czekam, aż mi brzuch zniknie, a pewnie bedzie to na samym końcu, jak na złość...
 
reklama
Dziewczyny masakra, uderzylam moje dziecko w glowke:no: Wyjmowalam go z lezaczka, ktory stal we wnece z pokoju do kuchni i zapomnialam ze tam jest nizej i jak go podnioslam to uderzyl glowka o sciane:no::no: Plakal tylko troszke za to ja placze do tej pory,jak mozna byc takim debilem:wściekła/y: Juz przeczytalam wszystko o wstrzasnieniach mozgu, gotowa jestem jurzejszy lot odwolac:no: Puki co nie ma zadnych objawow, smieje sie do mnie i zachowuje jak zwykle:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry