U nas deszcz, więc znowu spacer z głowy buuu :-(
O 11.00 mamy usg bioderek, mam nadzieję, że wszystko będzie ok, a po południu szał zakupów



Mieszkanie wygląda jak po przelocie bomby i tak jeszcze będzie wyglądało, bo M raczej nie dostanie urlopu, więc może robić tylko po pracy, a w przyszłym tygodniu ma na popołudnie, więc w ogóle nic nie zrobi. Ale przynajmniej nie mam wyrzutów sumienia, że nie sprzątam
Co do Wawelu i w ogóle całej katastrofy, to ja już nie wierzę w narodową jedność itp. Poczytałam wczoraj komentarze pod wiadomościami na różnych portalach i aż wstyd, ile jadu i egoizmu się z nich sączyło. Np. pod wiadomościami o tym, ile dzieci miał np. pan Putra i że żona nie pracowała, bo zajmowała się 7 dzieci - a po co tyle robił, to teraz zobaczą, jak żyje zwykły Polak, jak nie chciało się żonie pracować, to ma za swoje, bo mogła dzieci wysłać do żłobka i przedszkola...
Wstyd! W radio też słyszałam te pełne złości komentarze krakowiaków, że oni na Wawelu sobie nie życzą... Tak , leżą tam królowie, ale monarchii od dawna nie mamy i zamiast królów mamy teraz prezydentów. Mnie osobiście Wawel nie przeszkadza i nie wydaje mi się, żeby to była czas na durne spory.
Nie po drodze było mi z Kaczyńskimi politycznie, ale widać, że to dobry człowiek był, że z żoną się kochali i to pozostanie.
A Rosjanie ratują wizerunek, bo przecież przyjaciółmi ostatnio nie byliśmy i pewnie nie chcą zostać posądzeni o to, że maczali w tej katastrofie palce.
To i ja dołożyłam swoje 5 groszy, ale faktycznie cała sytuacja zmusza do zastanowienia i dyskusji.
Chciałabym dzisiaj małej kupić zabawkę, która wydaje różne odgłosy, np. szeleści, stuka, czy w 5 10 15 kupię coś takiego?
Dziewczyny, które już chrzciły - w czym trzymałyście dzieci podczas mszy, na rękach czy np. w foteliku samochodowym?