reklama

Styczniówki 2010 !!

Karoli, my tu o kilogramach i dietach, a Ty smaka robisz takimi pysznościami!!!! Zaraz zamówię morkowy młoteczek :-D

Ja z marchewką poczekam, aż śliniaczki przyjdą, jednak wolę safe food ;-):-D
U nas na razie oznak siadania brak, za to pupka coraz wyżej się unosi ni chyba niedługo zaliczymy jakiś obrót z plecków na brzuszek :tak:

A nocka u nas masakra....
Ostatecznie mała poszła spać o 2.30 :szok: Katarek ją męczy, no i nie wiem dalej o co kaman, bo nosek wyczyszczony, nic nie rzęzi, a ona i tak nie zamierza spać i w płacz :baffled:
Dzisiaj wypróbujemy na noc Sinlac, może będzie lepiej spała.
Chcę z powrotem moje dziecko :unsure:
 
reklama
Hej dziwczyny :-)
ale pogoda kaszaniasta ! juz nie pamietam kiedy z wóskiem wyjechałam (no oprócz wędrówek po górach w nosidełku) to mała non stopo w chacie jest i ja tez i juz szaleju dostaje :-)

co do rozszerzenia diety moja mała wcina wszystko jak leci hih czy jabłko czy marchew czy jagody czy zupka wszystko smakuje i az uszy jej się trzesa :-)
 
Może coś przegapiłam ale PASIBRZUSZKU dlaczego chcesz dać sinlac jak nie może spać z powodu kataru? (chyba że przeczytałam tekst bez zrozumienia)
 
Może coś przegapiłam ale PASIBRZUSZKU dlaczego chcesz dać sinlac jak nie może spać z powodu kataru? (chyba że przeczytałam tekst bez zrozumienia)

Emi zaczęła mi się w nocy budzić jeszcze przed katarkiem. A wcześniej przesypiała całe noce.

Ja też nie pamiętam już, jak nasz wózek wygląda. U nas na dworze jest 6 stopni :szok:
Kaloryfery oczywiście nie grzeją, okna w mieszkaniu tak zaparowane, że po szybach spływają stróżki...

Nawet nie wiem, jak małą teraz ubrać, bo w domu jest chłodniej niż zwykle, plus jej katarek, nie chcę, żeby ten katarek zmienił się w coś poważniejszego, ale też nie chcę jej przegrzać....
 
A ja sie tylko witam i uciekamy zqaaz na jaki kiermasz ( moj T wymyslil), melduje ze pierwza nocka w swojej sypialni za nami i Olek po pobudce na butle o polnocy stadardowo potem przebudzil ie o 7, wzielismy go do siebie i spalismy wszyscy do 9.30:-)
Ja tam w takie cuda ze od pizzy ie nie tyje tez nie wierze:-D:-D
Milego dnia kobitki
 
Ubieraj na cebulkę i sprawdzaj karczek jeśli jest ciepły to wszystko w porządku.

Głód może powodować wybudzenie ale nie koniecznie - może jest jej za zimno / za gorąco, niewygodnie itp.--- u nas ostatnio mała się wybudza przez zęby i zauważyłam że w dzień nie zaśnie jeśli nie przewróci się na brzuszek.

W związku z katarem przed zaśnięciem możesz jej np. dać pod nosek maść majerankową, podwyższyć łóżko w głowie tak by katarek mógł spływać.
 
Witam!

Alez ta pogoda dziś bura - nosz kurde a mój M akurat calutki weekend ma wolny - szlag! tak sennie jest, że nic sie nie chce...

Co do siadania to u nas się siłuje, ale jeszcz nie wychodzi - na macie łapie te zwisające zabawki i się próbuje podciagać. W efekcie ciągle na brzuchu leży bo skoro siadanie nie wychodzi, więc chociaz robi co umie czyli obrót na brzuszek i zadowolona leży i gada.

Karoli ja jeszcze sie ostałam z cyckowych, co nic innego nie podają i czekam do czerwca jak mała będzie miała 6 miesięcy - u nas mamine mleczko dobrze dzidzi służy i pultasy ma jak trzeba, więc nie chce jej bardziej upasić nowymi produktami i czekam, choc nie powiem ochotę mam wielką zaserwować jej jabuszko, bo tak patrzy jak jemy cokolwiek, że człowiekowi w gardle staje - ale cierpliwie czekam tym bardziej, że dopiero śliniaki zamówiłam:)
Jola: ale ci fajnie - kocham kiermasze i festyny:)
Gosia: no szczegóły mile widziane co tam ograniczyłaś i skąd te -7 u ciebie:)
 
Witam słonecznie w ten ponury i zimny dzień!
Młoda drzemie, mąż na uczelni a ja przed kompem na BB - ot sprawiedliwość dziejowa musi być! Ale już nie chwalę, bo się popsuje... Nie było mnie tu ostatnio, bo wczoraj pół dnia u teściów spędziliśmy. A w piątek mama do mnie wpadła i oglądałyśmy sobie jakieś bollywoodzkie romansidło. :P Dawno nie oglądałam żadnego filmu, bo jakoś sama nie lubię a mężowi się nie chce przed tv siedzieć, jak może przy kompie. :P

Kaja, gratuluję kolejnych medali!

patrysia, fajnie, że już jesteś :)

wiw, witaj wśród Styczniówek :)

Karoli, pliz daj przepis na te pizze!


Co do rozszerzania diety, to wstępnie planuję jednak czekać na cycu aż te 5 miechów stuknie, ale nie jestem pewna, czy nie skuszę się wcześniej. ;) Bo skoro większość z Was już coś dzieciaczkom tu serwuje i jest ok, to właściwie czemu nie?
Tylko mam pytanie, bo moja młoda wciąż ulewająca jest - czy to nie przeszkadza we wprowadzaniu innych rzeczy niż mleczko?

My na spacerek wczoraj wyszliśmy krótki, kiedy trochę się przejaśniło. Ale tak, to też w domu, bo w taką pogodę, to nikomu nie chce się wychodzić z domu, jak nie trzeba. Mam nadzieję, że wróci ta wiosna jednak...

W poniedziałek we Wrocławiu są warszaty z chustowania, ale na drugim końcu miasta i nie ma bata, żebym dała radę tam dotrzeć i to na 10 rano. Szkoda, bo trochę mnie ciekawi temat, no ale trudno. :( I tak muszę do banku jechać, bo już od miesiąca się zbieram. Mam nadzieję, że uda się mleczko odciągnąć i zostawić, bo inaczej będzie masakra. Młoda potrafi teraz co 2-2,5h jeść w dzień. Ale nocki przesypia, więc nie narzekam.

Dobra, zmykam na inne wątki ponadrabiać. Miłego dnia!
 
Ale jaja. Przez jakiś czas małą obierałam w bodziaki z krótkim rękawkiem, teraz się ochłodziło, więc wracamy do kaftaników i co? I jeden po drugim okazują się za mała :angry:
Niedawno kupiłam śpiochy i już są na styk, za tydzień, dwa będą już za małe.
Czekają mnie chyba większe zakupy :-)

No i dzisiaj zrobiliśmy TO... A co, dowiecie się zaraz na wątku z fotkami:-)
 
reklama
hej hej

Przez ta pogode nic sie nie chce:baffled: Dach u nas przecieka i przez nasz kocioł i komin z ogrzewania kapie do nas, choc mieszkamy na 1 pietrze:baffled: Masakra...

Mielismy sie gdzies wybrac, ale w taka pogode to nawet nosa sie nie chce wyciagac na dwór:-(

Wyciagnelismy dzis spacerówke i zegnamy sie z gondola,a co! Nie mam sie juz zamiaru meczyc z tym ciezkim wózkiem i ciagłym płaczem Agaty w nim... mysle, ze jak zobaczy troszke wiecej swiata - bedzie spokojniejsza:tak:

Za tydzien chrzcimy, mam nadzieje, ze pogoda sie choc troche poprawi..., wczoraj pozyczyłam zakiet do mamy, a okaze sie jeszcze, ze w grubej kurtce pojda:zawstydzona/y: I nie mam pojecia w co Agate ubiore, bo stroju na 8 st to my nie mamy:zawstydzona/y:

Cały czas mysle, co znów z włosami zrobic i mozliwe, ze skusze sie na fryzurke całkiem krótka, a kto powiedział, ze baba ma miec długie włosy!

Miłej niedzieli mimo wszystko!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry