mnie denerwują tylko moi teście, którzy myślą że pozjadali wszystkie rozumy, wydaje im się że wiedzą najlepiej jak powinnam o siebie dbać, mało istotne jest jest to że o własne dzieci nie dbali i wychodzą z założenia że dzieci ma się po to aby ich w przyszłości utrzymywali. Szkoda gadać. Oczywiście słyszę że mało jem, że źle się odżywiam, bo makaron to nie jedzenie (jemy z M często spagetti), że ryż z warzywami również za często jemy, powinniśmy jeść więcej ziemniaków. Dodam że najczęściej w menu moich teści są zupki chińskie lub jak jest "normalny" obiad to jest tak przesolony, że ja tego nawet do ust nie mogę wziąść.
Moi rodzice wogóle się nie wtrącają w to jak o siebie dbam, ponieważ wiedzą że mam swój rozum więc sama dobrze wiem co jest dla mnie i mojego dziecka najważniejsze.
Przesądy ciążowe? odrzucam :-) rzecz dla dziecka pomału będę kupować aby później jednorazowo nie zbankrutować
moja mama już mnie pytała czy coś kupuję, powiedziałam że narazie się rozglądam, a ona na to że jak się dowiedziała o pierwszej ciąży to od razu zaczęła ubranka kupować :-)
Rodziców, teściów można wysłuchać z tym co mają do powiedzenia, ale nie zapominajcie że to będzie nasze dziecko i to my decydujemy jak je wychowamy, jak będziemy o siebie dbać, jak je nazwiemy. Decyzja należy tylko i wyłącznie do nas.
Moi rodzice wogóle się nie wtrącają w to jak o siebie dbam, ponieważ wiedzą że mam swój rozum więc sama dobrze wiem co jest dla mnie i mojego dziecka najważniejsze.
Przesądy ciążowe? odrzucam :-) rzecz dla dziecka pomału będę kupować aby później jednorazowo nie zbankrutować
moja mama już mnie pytała czy coś kupuję, powiedziałam że narazie się rozglądam, a ona na to że jak się dowiedziała o pierwszej ciąży to od razu zaczęła ubranka kupować :-)Rodziców, teściów można wysłuchać z tym co mają do powiedzenia, ale nie zapominajcie że to będzie nasze dziecko i to my decydujemy jak je wychowamy, jak będziemy o siebie dbać, jak je nazwiemy. Decyzja należy tylko i wyłącznie do nas.
mówi że jest na to czas!! ja się go pytam "to kiedy zaczniemy kompletować wyprawkę" a on do mnie "jak to kiedy, dopiero pójdziesz na porodówkę!"
może coś tam w jelitach zalega?
może to da mu do myślenie
aaa w sobotę wybrałam się na chwilę do sklepu i o mało nie zemdlałam, jak się poczułam gorzej od razu powiedziałam sprzedawczyni i przyniosła mi krzesło ze szklanką wody, od razu lepiej się poczułam.
nawet ubranka żadnego kupić nie mogę, bo moja mama jest święcie przekonana,że to przynosi pecha. Musze czekać aż do października!
Wychowała dwójke dzieci i strasznie lubi mi mówić co mam robić- co mam jeść, na co mam patrzeć itp. Czasami jej rady są przydatne, ale chwilami mam jej dość 