Kaja_10
Fanka BB :)
Myślę, że częśc tych sytuacji wywołują sami ludzie przekonani, że i oni są coś więcej warci skoro mieszkają w stolicy. Przepraszam jeśli urażam warszawianki ale nie zdgadzam się nadal.
Przykład z pampersami nie jest rafiony kompletnie. O jakiej paczce mowa? Ja też ciągle przepłacam a Klara mi objaśnia, że może być taniej. NIe ma w moim powiatowym mieście hipermarketu i o połowie promocji o ktorych piszecie nie mam pojęcia. Mam troszkę marketów ale o takich promocjach to nawet nie śnię. A kupić muszę.
Czynsze też są tu wysokie, ludzie w blokach placą i 700zł miesięcznie. Pewnie, że grunt tańszy (nie mowimy o centrum Warszawy przecież) i może siła robocza ale to są drobiazgi, rzeczy z ktorych nie korzysta się na codzień.
Masz wiekszy wybór sklepów i usług, większą roznorodność więc mozna wyszukać lub orientować się co i gdzie taniej.
Połączenie do tego księdza było nietrafipne w ogóle bo tu chyba jest odwrotnie - tak jak pisze agagsm im mniejsza parafia tym ksiądz sobie pozwala więcej; często też w małych miejscowościach ludzie inaczej traktują księdza i mu płacą bo chcą.
Wyższe zarobki w dużych miastach dotyczą wyłącznie niektorych zawodów - chyba pielęgniarka czy nauczyciel zarabia tyle samo w każdym miescie. A banki i instytucje finansowe siłą rzeczy są w duzych miastach.
Też sobie pogadałam
Przykład z pampersami nie jest rafiony kompletnie. O jakiej paczce mowa? Ja też ciągle przepłacam a Klara mi objaśnia, że może być taniej. NIe ma w moim powiatowym mieście hipermarketu i o połowie promocji o ktorych piszecie nie mam pojęcia. Mam troszkę marketów ale o takich promocjach to nawet nie śnię. A kupić muszę.
Czynsze też są tu wysokie, ludzie w blokach placą i 700zł miesięcznie. Pewnie, że grunt tańszy (nie mowimy o centrum Warszawy przecież) i może siła robocza ale to są drobiazgi, rzeczy z ktorych nie korzysta się na codzień.
Masz wiekszy wybór sklepów i usług, większą roznorodność więc mozna wyszukać lub orientować się co i gdzie taniej.
Połączenie do tego księdza było nietrafipne w ogóle bo tu chyba jest odwrotnie - tak jak pisze agagsm im mniejsza parafia tym ksiądz sobie pozwala więcej; często też w małych miejscowościach ludzie inaczej traktują księdza i mu płacą bo chcą.
Wyższe zarobki w dużych miastach dotyczą wyłącznie niektorych zawodów - chyba pielęgniarka czy nauczyciel zarabia tyle samo w każdym miescie. A banki i instytucje finansowe siłą rzeczy są w duzych miastach.
Też sobie pogadałam
a pampki kochana to ja kupuje nawet za 53 zł
także nie trafione to było kompletnie;-)no i ogólnie ceny cenami ale Warszawa to nie jest lepsze cacko niż np Trójmiasto:-)chyba przykładów nie musze tu podawać...a i ja zauważyłam że ludzie mieszkający w Warszawie myślą że sa w jakis sposób lepsi tak jak KAJA tu już napisała hmm troszke to głupie




