F
Fiołek2010
Gość
Ok już piszę co tam u mnie po USG prenatalnym :-) wczoraj się nie odezwałam bo po badaniach pojechałam do rodziców pokazać cd z filmikiem przedstawiającym maleństwo. Ale nogi prostowało :-) już sobie wyobrażam jak podrośnie i tak będzie kopać jak może bolećpozycję do leżenia ma identyczną jak mój M śpi czyli jedna ręka pod głową hehee
wyniki są super, maleństwo jest prawidłowo rozwinięte, mierzy juz 61 mm. mój M podczas usg miał aż łzy w oczach z radości że mógł je na żywo zobaczyć :-)
Badanie miałam w ramach NFZ czyli za free wraz z 3ma zdjęciami. Płaciłam tylko 20zł za nagranie płytki CD. Prywatnie kosztuje 170zł.
Następne badanie mam mieć robione w 20tc wtedy mogę się zdecydować na 4D ale nie pamiętam jaki to jest koszt prywatnie, a jaka dopłata jeśli będę mieć skierowanie z NFZ.
Zmienił mi się też termin porodu, nie wiem jak ja liczyłam ale wg OM wychodzi 24 styczeń, a wg USG 23 styczeń, czyli bardzo mała rozbieżność :-) zastanawia mnie teraz skąd u was takie różnice?
Teraz jak wiem że wszystko ok to mogę zacząć szaleć z zakupami dla maleństwa :-)
Aaa udało mi się kupić od koleżanki spodnie ciążowe, ona chodziła w nich od 8 miesiąca, mi pasują na tyle że od 4 zapewne będę mogła zacząć je nosić. A inna znajoma za free dała mi biodrówki które sobie kupiła pod koniec ciąży.
Wogóle to ubrałam dziś spodenki w których dawno nie chodziłam i o dziwo nie mogłam się zapiąć. To nicpoluzowałam pasek i ubrałam dłuższą tunikę i jest ok
Niestety moja teściowa nadal się wtrąca, mówi że mam jeść za dwóch to jej wytłumaczyłam że to jest największy błąd, bo nie mam jeść za dwóch a dla dwóch i to jest duża różnica. Tłumaczę jej że jak się przejem to od razu biegnę do ubikacji wszystko zwrócić lub później leże i się zwijam z bólu brzucha.
Mówi że mam też o siebie dbać. Czasem mam odczucie że wini mnie za to że pierwsza ciąża była martwa, tak jakby z mojego powodu. Powiedziałam że nie powinna doradzam jak mam o siebie dbać skoro sama o siebie nie potrafi (od roku wybiera się na czyszczenie macicy i wycięcie jajnika ale nie umie dojść do szpitala, a z bólu się w domu zwija).
Nemi - super ze wszystko jest w pożądeczku! wiemjaka to jest ulga jak widziszjak dzidzia się rusza
co do teściowej to poprostu powiem nieładnie "olej ją";-) nie ma co sie stresowac, chyba kazda z nas wie co robi
i faktycznie nie mozna jesc za dwoje tylko dla dwojga -to jest ta podstawowa różnica
ale przejmuj sie bo moja teściowa jest lepsza...do tej pory do mnie nie zadzwoniła chociażby pogratulowac czy zapytac jak się czuję/emy

pozycję do leżenia ma identyczną jak mój M śpi czyli jedna ręka pod głową hehee 
ech ale pocieszam się ,zę do 30 lipca jakoś wytrzymam ;-)