ANDZIA to czekamy na dalsze relacje i jakby co to smski:-)
Ok- obiecuje informować na bierząco. Do 20-tej jestem przy kompie, a potem wraca mój mąż- to dostane eksmisje z kompa i jakby coś się działo to pozostaje smsik.


Z jednej strony to wolałabym żeby to był fauszywy alarm, a z drugiej to już wolałabym mieć to wszystko za sobą. I tak źle i tak niedobrze
;-)
Jak tak dalej pójdzie to zostanę sama na placu boju
A nie przepraszam, widzę, że Tysiolek dzielnie na mnie czeka ;-)
więc marne szanse ale lepiej się upewnić będę spokojniejsza
czy ja może panikuje?
Powinnaś zadzwonić do lekarza albo jechać do szpitala