reklama

Styczniówki kulinarnie!

reklama
Wróciłam od Gina i dostalam jakiegos ataku, czuje sie jak na odwyku słodyczowym... wszystkie szafki przekopałam i nic słodkiego, chyba zaczne cukier wcinac bo dopiero wieczorem do sklepu pojedziemy:-(:-(
 
No i co zeżarłam drugą paczke tych draży ,a co najlepsze,ze sie wcale nie przesłodziłam:-ppycha:-D

Sylwia Ty to chyba lubisz te draze, co? bo ja pamietam, ze kiedys napisalas, ze z synkiem zjedliscie dwie paczki na spole.
A pamietam, bo tutaj takich drazy nie ma, a szczerze mowiac to ja mam smaki na powrot do dziecinstwa hihihi

Wróciłam od Gina i dostalam jakiegos ataku, czuje sie jak na odwyku słodyczowym... wszystkie szafki przekopałam i nic słodkiego, chyba zaczne cukier wcinac bo dopiero wieczorem do sklepu pojedziemy:-(:-(

Anulka a nie masz pod domem jakiegos sklepu? Idz i sobie kup cos slodkiego, bo jak sie czegos chce to zwariowac mozna. Ja jak nie mam to ide i kupuje, bo jak nie zjem w tym momencie, to pozniej jak bede juz miala dostep to zjem podwojnie albo potrojnie. Czyli zamiast jednej tabliczki czekolady, dwie albo trzy :rofl2:
 
Sylwia Ty to chyba lubisz te draze, co? bo ja pamietam, ze kiedys napisalas, ze z synkiem zjedliscie dwie paczki na spole.
A pamietam, bo tutaj takich drazy nie ma, a szczerze mowiac to ja mam smaki na powrot do dziecinstwa hihihi



Anulka a nie masz pod domem jakiegos sklepu? Idz i sobie kup cos slodkiego, bo jak sie czegos chce to zwariowac mozna. Ja jak nie mam to ide i kupuje, bo jak nie zjem w tym momencie, to pozniej jak bede juz miala dostep to zjem podwojnie albo potrojnie. Czyli zamiast jednej tabliczki czekolady, dwie albo trzy :rofl2:
Przed ciążą ich nie jadłam ostatnio mnie tak wzieło,synus dzis nie chciał to sama zeżarłam:-D
 
Anulka a nie masz pod domem jakiegos sklepu? Idz i sobie kup cos slodkiego, bo jak sie czegos chce to zwariowac mozna. Ja jak nie mam to ide i kupuje, bo jak nie zjem w tym momencie, to pozniej jak bede juz miala dostep to zjem podwojnie albo potrojnie. Czyli zamiast jednej tabliczki czekolady, dwie albo trzy :rofl2:
zawsze była biedronka blisko i tak sie przyzwyczaiłam że nie robiłam zapasów tylko miałam smaka to spacerkiem sobie szłam kupić, a tu biedronke nam zamkneli na czas remontu i teraz cierpie, a powinnam sie ograniczac z tymi slodkosciami bo jestem juz 5 kg na plusie:zawstydzona/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry