reklama

Styczniówki kulinarnie!

Zupa z gotowego koncentratu czy soku to wersja dla mniej zaawansowanych. Własny przecier z świezych pomodorów to jest bajka :-) Ja mam na pomidory w tym sezonie kompletny odlot, po prostu zajadam się w każdej postaci.
 
reklama
To ta wersja jest dla mnie, jako ze to bedzie moje drugie podejscie do robienia zupy w zyciu:-D

Sobie zrobie jak sie troche ochlodzi, bo zupa jest rozgrzewajaca, a ja i tak rozgrzana jestem.

Boze, jak mnie bardzo zaczyna gardlo bolec po tych lodach wczorajszych:wściekła/y::-(
To jest istne przeklenstwo. Juz jem cukierki z tymianku i podbialu.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry