reklama

Styczniówki kulinarnie!

reklama
ja to mam tak dziwnie, zaczelam miec na cokolwiek ochote jak zaczelam II tr, ale to jest tak ze np mialam ochote na makrele i przez tydzien na sniadanie jadlam makrele w pomidorach, potem naszlo mnie na parówki z wody z ketchupem i musztardą wiec przez 2 tyg jadlam na sniadanie te parowki, potem mnie nachodzilo na kanapki z maslem, szynką , pomidorem i ogorkiem , choc to dziwne bo wedlin i masla nie jadam z regoly, ale jadlam tak na sniadanie przez 3tygodnie.Teraz mam ochote na serki wiejskie, wiec jem od jakiegos czasu co dzien na sniadanie serek i 3 pomidory:) Ciekawe co bedzie nastepne:) Ale parówek i kanapek mam serdecznie dosc:)
 
A mi wczoraj mąż przywiózł po pracy, sam z siebie, moją ulubioną zachciankę - lody z kitkatem i truskawkami:tak: A dziś mam taką maksymalną ochotę na klopsiki w sosie pieczarkowym - aż mi ślinka leci na sama myśl - już poleciałam kupić mielone i sosik Łowicza pieczarkowy i będzie pyszny obiadek;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry