reklama

Styczniówki też mają hobby:)

reklama
może i nie, ale ja jestem z tych, którym słoń na ucho nadepnął i takie dźwięki mnie zwyczajnie denerwuja :) wkurzał mnie nawet flet na którym uczyła się grać córka sąsiadki heheh :)
 
Liv scena poprostu bezcenna i te czapeczki poprostu slodko to wyglada:-)
i moje bazgroły:
DSC_5753.jpgDSC_5754.jpgDSC_5755.jpgDSC_5756.jpgDSC_5757.jpg
 
A ja podbijam zakurzony wątek. Pewnie mało która ma teraz czas na swoje hobby. Nie będę ściemniać, że ja coś działam teraz z moim rękodziełem, chociaż staram się sobie zafundować paręnaście minut relaksu dziennie i łapię a to za igłę, a to za szydełko...

Pamiętacie kocyk? Robiłam go jeszcze w lecie chyba. Teraz, skoro Polcia jest już na świecie, kocyk został wygrzebany z dna szuflady, wyprany i wylądował w łóżeczku. Tak naprawdę to najczęściej zwijam go w rulon i podkładam Poli pod plecki jak śpi na boczku - taka jego niewdzięczna rola :) Ale na potrzeby sesji foto został rozłożony.

dziergane po godzinach: Misiowy kocyk, Teddy Bear Baby Blanket by Barbara Breiter
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry