Cześć dziewczyny. Boże jak dobrze Was mieć. Człowiek od razu czuje się lepiej jak ma komu się wyżalić ze swoich trosk i to komuś kto to doskonale zrozumie. Ech!
Jestem czrstwa jak sobotnie bułeczka, nocka okropna. Kubuś po wczorajszej szczepionce (plus ten pierwszy ząbek idzie) dostał okropnej wysypki (tak jak mówiła lekarka) drapał się , płakał, spokojny był tylko na rękach, no więc nosiłam go pół nocy, potem położyłam to ryczał, ryczał- tylko czekałam aż sąsiedzi policję wezwą że maltretujemy dziecko- po takim płaczu usnął a ja ciśnienie to chyba z 200 miałam i serce mi siękrajało. Dziśjuż lepiej wstał dopiero o 10 i ma humorek ale jest wysypany i..podrapany (głupia byłam że nie obcięłam mu paznokci dzień przed). Ale o dziwo nie ma gorączki. Mam nadziejęże to tyle jak na tą szczepionkę. Podobnie jest chyba po ospie (bo to też żywa szczepionka)- jakie macie doświadczenia? zdaje się że któraś z Was już zaszczepiła p. ospie.
Moniqa widzisz a moja mówiła że do 5 dni nawet mogąsię powikłania pojawć. Ale dla mnie "lepiej" że od razu bo wiem od czego to.
Danka k. my szczepiliśmy MMR2. o drugiej niestety nic nie wiem, więc nie pomogę.
Ale tak sobie mysle OK po szczepieniu mamy jedną nockę a jakby taK MIAŁO ZACHOROWAĆ na któąś z tych swędzących chorób to wszyscy byśmy oszaleli łącznie z Kubusiem, więc chyba lepiej szczepić. Ospę Kubusia dajemy na początku grudnia (poleciła nam p. dr żeby odczekać 6 tyg) dla pewności.