Nie wiem czy tak jest we wszystkich szpitalach,ale wiem, że w niektórych jesli chodzisz do ich szkoły rodzenia to poznajesz położne, pokazują sale szpitalne-omawiają co gdzie dokładnie jest, jakie zwyczaje są w tym konkretnym szpitalu i to chyba są te tzw.ułatwienia.słyszałam też że w niektórych szpitalach "przychylniej " później patrzą na rodzącą, która chodziłą do ich szkoły rodzenia, ale tak naprawdę myślę, że jak sie trafi na dobry szpital i miły personel to nie ma to znaczenia czy skończyło się ich czy inną czy w ogóle się nie było w szkole rodzenia.