Odradzam z całych sił olkuski szpital. Moja przyjaciółka urodziła tam dziecko w październiku 2011, wcześniak, 35 tydz. Zostało zakażone gronkowcem! Leżało w inkubatorze prawie 2 tyg, od wenflonu zrobił się mu ropień i takie dziecko z ropniem wypisali do domu!! Po 4 dniach mały osłabł, miał bezdech, ledwo przeżył. Na szczęście jego organizm zareagował na antybiotyki i (po jeszcze 2 nawrotach sepsy) wyzdrowiał.

