Wiolcia_6
Grudniówka 2010 :)
My już po wizycie i tym razem Mały zaskoczył nie tylko mnie ale i lekarza;-)
Od samego wejścia do gabinetu pierwsze co usłyszałam to "Pani to chyba już rodzic prawda? Ma Pani olbrzymi brzuch". Po zrobieniu USG okazało się, że:
Łożysko jest już dojrzałe i mogę w każdej chwili już rodzić w związku z czym mam się stawić na KTG i sprawdzanie szyjki w poniedziałek do szpitala.
Mały jest ogromnym dzieckiem i waży już 3386 g!! Lekarz już na sam widok dziecka stwierdził, że jest bardzo duże jak na ten wiek ciąży ale, że to widać po brzuchu bo jest gigantyczny. Ponoć pacjentki, które zgłaszają się do niego na porodówkę mają mniejsze brzuchy
Sam się zastanawiał nad tym co teraz ze mną zrobić bo od ostatniej wizyty (3 tygodnie temu) mały przybrał 700g a ponoć w ostatnim okresie dzieci szybciej rosną. Stanęło na tym, że mam się zgłaszać do szpitala na KTG jak on ma dyżury i przy okazji będziemy sprawdzać przybliżoną wagę synka. Jesli akcja porodowa się nie rozkręci przez najbliższe 2 tygodnie a mały bardzo podrośnie to zrobi mi cesarkę.
Po wizycie pojechaliśmy z mężem na zakupy kosmetyków bo tego jeszcze nie mamy a najwyraźniej koniec może być blisko;-) (130 zł poszło... a jeszcze wiele nie kupiliśmy
Za to pieluszki brałam od razu w rozmiarze 2
)
Od samego wejścia do gabinetu pierwsze co usłyszałam to "Pani to chyba już rodzic prawda? Ma Pani olbrzymi brzuch". Po zrobieniu USG okazało się, że:
Łożysko jest już dojrzałe i mogę w każdej chwili już rodzić w związku z czym mam się stawić na KTG i sprawdzanie szyjki w poniedziałek do szpitala.
Mały jest ogromnym dzieckiem i waży już 3386 g!! Lekarz już na sam widok dziecka stwierdził, że jest bardzo duże jak na ten wiek ciąży ale, że to widać po brzuchu bo jest gigantyczny. Ponoć pacjentki, które zgłaszają się do niego na porodówkę mają mniejsze brzuchy
Sam się zastanawiał nad tym co teraz ze mną zrobić bo od ostatniej wizyty (3 tygodnie temu) mały przybrał 700g a ponoć w ostatnim okresie dzieci szybciej rosną. Stanęło na tym, że mam się zgłaszać do szpitala na KTG jak on ma dyżury i przy okazji będziemy sprawdzać przybliżoną wagę synka. Jesli akcja porodowa się nie rozkręci przez najbliższe 2 tygodnie a mały bardzo podrośnie to zrobi mi cesarkę. Po wizycie pojechaliśmy z mężem na zakupy kosmetyków bo tego jeszcze nie mamy a najwyraźniej koniec może być blisko;-) (130 zł poszło... a jeszcze wiele nie kupiliśmy
Za to pieluszki brałam od razu w rozmiarze 2
)
Ostatnia edycja:

Rzeczywiscie duży ten Twój synuś. Naprawde Baran zaproponował Ci cesarke? I co Ty na to?
Ciekawe czy już niedaleko Twojego porodu:-) O której dzisiaj wizytujesz??
więc została na oddziale już. Po 3 dniach leżenia wywoływali jej poród żelem ale nic to nie dało miała lekkie skurcze potem za dwa dni znowu jej wywoływali i to tez nie poskutkowało. Po tym zaczęła krwawic ale nadal lekarze nic nie robili. po 3 dniach krwawienia ponownie wywoływali żelem i dalej nic następnego dnia było to samo, doszły do tego wymioty i biegunka... Leżała tam 2 tyg i lekarze nic nie robili sobie z tego że termin już minął znowu jej wywoływali moała okropne skurcze ale rozwarcia żadnego wkońcu zrobili jej cc. I po 2 dniach po nim wypisali ją ze szpitala, a na dodatek założyli normalne szwy... Więc leżała prwie 3 tyg w szpitalu bo pewnien pan docent uparł się że ma rodzić naturalnie a miała małą miednicę o 3 cm... Wróciła do domu i po tygodniu dostała 40-to stopniowej gorączki pojechała do lekarza i od razu do szpitala ją skierowali okazalo się że ma zakażenie wewnętrzne lekarze z Krk nie wyczyścili jej tak jak trzeba