Hej dziewczyny.
Rodziłam na Solcu,szpital ok opieka tez oki

Pisze bo chce was przestrzec przed ta moja połozna czyli Katarzyną Najmark!!!jestem wstrzasnieta jej zachowaniem!!! I bardzo
odradzam!!!
Byłam umowiona z pania Kasia na porod tzw. prywatny, przed porodem
bylam z nia w kontakcie telefonicznym wiec myslalam ze jest taka
fajna i w porzadku... to byl moj pierwszy porod wiec jak kazdy balam
sie bardzo!!!
W dniu porodu zadzwonilam do swojego lekarza ktory jest na Solcu
ordynatorem z informacja ze odeszly mi wody on kazal spakowac sie i
jechac do szpitala, wiec tak tez z mezem zrobilismy dzwonilam
rowniez do wspanialej pani Kasi ale nie odbierala tel( to akurat
rozumiem) odebrala jak juz bylismy prawie przed szpitalem i na
wstepie ze nie potrzebnie jedziemy bo to jeszcze za wczesnie, wody
odeszly mi o 22 a ona powiedziala ze powinnismy czekac az do 4rano!!
wiec jak juz mnie przyjeli na oddzial i spotkalismy sie w tym
wielkim dniu z umowiona polozna, dostalismy opierdziel ze tak
wczesniej przyjechalismy,bardzo tego nie mogla przezyc i komentowala (bo sie nie wyspi pewnie dlatego)
(ale przeciez lekarz kazał mi jechac, wiec sie go posluchalam). Bylam
zdecydowana na znieczulenie i ona o tym doskonale wiedziala. Miala
pretensje ze tak wczesnie przyjechalismy bo ona powinna zejsc z
dyzuru a tak musiala zostac zeby zgarnac kase ode mnie bo co do
towarzystwa przy porodzie to nie mozna bylo na nia liczyc!!!spala
sobie na dyzorce i musialam meza po nia wysylac zeby laskawie przyszla!!na pytania tez odpowiadala od niechcenia!! o znieczulenie
blagalam juz tak gdzies od 1 w nocy a dostalam dopiero o 8 rano bo
niby rozwarcie jeszcze za male!!! (ale 2 zmiana musiala przyjsc bo
mam znajoma ktora pracuje przy anestezjologach i to tez nie pomoglo)
przy znieczuleniu nie raczyla nawet pomoc zebny mnie przytrzymac bo
drgnelam przy robieniu zastrzyku i musialam ja prosic zeby mi
pomogla!!! moje skorcze parte trwaly 2,5godz wiec to bardzo dlugo
przy nich ta baba tak mnie zdolowala ze odmowilam wspolpracy, bo ja
juz nie mialam a ona jeszcze mnie dolowala (darla sie na mnie,podobno 2,5godz partych to bardzo dlugo i nic dziwnego ze juz nie
mialam sily) rodzilam 12godzin,ale przez nia bym wcale nie urodzila, tak mnie zdemotywowala,tak na mnie zadziala swoimi tekstami i dziecko by mi jakimis
kleszczami wyciagali!!!
Gdyby nie taka pani doktor mloda
blondyneczka (super jest) to nie wiem jak by sie to skonczylo!!!!
opinia o tej babie jest nie tylko moja bo znajoma tez bardzo na nia
narzekala!!!
takze dziewczyny nie dajcie sie zlapac bo 1000zł wyrzycicie w bloto!!
ja jej zaplacilam bo balam sie ze jak tego nie zrobie to pozniej
beda sie na mnie wyrzywac w szpitalu bo by sie roznioslo!!!
dodam ze po porodzie zadnego zainteresowania!!!
odradzam,odradzam,odradzam!!!!
ps.rodziłam w czerwcu 2010