Z tym odsyłaniem to faktycznie krążą takie informacje ale to chyba bardziej wśród osób ktore tam nie rodziły bo nie znalazłam nigdzie informacji że kogoś faktycznie odesłali. Mają II stopień referencyjności więc to nie jest tak że w ogóle nie przyjmują porodów z komplikacjami. Najbardziej się obawiam właśnie tych dodatkowych kosztów, w umowie jest mowa o 2 drogich lekach ktore mogą być podane ale Pani twierdziła że w ciągu 10 lat zdarzyło się to kilka razy.Ja o Medicover ostatnio czytałam kiepskie opinie. Tzn w razie komplikacji mogą cię gdzieś odesłać ,dodatkowe koszta itp