patrycja24berlin
Mama czerwcowa'06 Fan(ka)
Pscola-ales pamietala ze prawko robilam 
Niestety jeszcze nie zrobilam bo juz chyba w kwietniu przerwalam..za duzo nauki na sprachkursie...Kurde trzepia nas tam rowno...ale duzo sie nauczylam ...Za tydzien koncze...Probny zdalam spiewajaco
)) najlepsza z grupy bylam ;-)
No i wtedy zaczynam dalej prawko...mam na to 5 miesiecy jeszcze,jak nie to przepada kasa :-/
Co do porodu jesli to nie bedzie nic skaplikowanego i wyjdzie sie zaraz w tej samej dobie to cos chyba ok.800 do 1000 euro trzeba zaplacic... Tu znam z doswiadczenia ze same przewiezienie karetka z punktu A do punktu B w Berlinie kosztuje jedyne 570 euro :-) Tanizna prawda;-)
Jesli np.bedzie dziecko mialo zoltaczke czy cos bedzie nie tak (tfu,tfu ) to za kazdy dzien dodatkowy trzeba doliczyc ok. 400-500 euro... No coz tanio to nie ejst...Lepiej postarajcie sie o jakiekolwiek ubezpieczenie...Moze uda Wam sie wykupic karte europejska w polsce ...Nie wiem co doradzic...powodzenia w kazdym badz razie... :-)

Niestety jeszcze nie zrobilam bo juz chyba w kwietniu przerwalam..za duzo nauki na sprachkursie...Kurde trzepia nas tam rowno...ale duzo sie nauczylam ...Za tydzien koncze...Probny zdalam spiewajaco
No i wtedy zaczynam dalej prawko...mam na to 5 miesiecy jeszcze,jak nie to przepada kasa :-/Co do porodu jesli to nie bedzie nic skaplikowanego i wyjdzie sie zaraz w tej samej dobie to cos chyba ok.800 do 1000 euro trzeba zaplacic... Tu znam z doswiadczenia ze same przewiezienie karetka z punktu A do punktu B w Berlinie kosztuje jedyne 570 euro :-) Tanizna prawda;-)
Jesli np.bedzie dziecko mialo zoltaczke czy cos bedzie nie tak (tfu,tfu ) to za kazdy dzien dodatkowy trzeba doliczyc ok. 400-500 euro... No coz tanio to nie ejst...Lepiej postarajcie sie o jakiekolwiek ubezpieczenie...Moze uda Wam sie wykupic karte europejska w polsce ...Nie wiem co doradzic...powodzenia w kazdym badz razie... :-)
Gratuluje dobrych wynikow na kursie! Trzymaj tak dalej
Mieszkam w Gummersbach(Nordrhein-Westfalen) 5 lat.Pracuje tylko maz.Ja pracowalam tez kiedys...ale to poczatku,na czarno.Teraz od dluzszego czasu juz siedze w domu.Ani ja ani maz nie posiadamy niemieckich papierow,maz jest samozatrudniony(selbstständig)wiec prywatne ubezpieczenia i takie tam...inne ceregiele.Boje sie czekajacego mnie niedlugo rozwiazania bo nie rozmawiam zbyt dobrze po niemiecku,czasem nawet bywa,ze nie rozumiem co do mnie mowia
nie bylam na zadnym kursie,a tyle co umiem to podchwycilam tu i tam.W domu wszystko po polsku,polska telewizja itp.. polscy znajomi,z nikim nie mam okazji rozmawiac po niemiecku by podszkolic sie troche..no i dlatego jest jak jest.To bylo by tyle na poczatek...bede czytac na jakie tematy sobie rozmawiacie i mysle,ze dolacze do Was z czasem...jesli mnie przyjmiecie