Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Jesteście kochane ze o mnie myślicie. Ja poczekam jeszcze trochę może coś drgnie. .. Plamie wiec coś się dzieje może tym razem potrzebuje więcej czasu.
Hajmal ja ostatnio dużo bazuje na sportowych bo tak to mnie cyce bola .... Ale muszę tez sobie cos nowego kupić bo się nie mieszcze
U mnie z mdlosciami kapke lepiej dziś (bez wymiotów ) brzuch tylko mnie pobolewal dziś do tego stopnia ze musialam się trochę położyć .... Buuuu
Z córcia byliśmy dziś na Gorce saneczkowej i ta się wkurzyla ze ja nie chce z nią zjeżdżać tylko tata
w tesko jest oferta walentynkowa oni tam mają dobre biustonosze, mi podchodzą kupiłam 4 sztuki i dwa idą do pudła bo mi sie wszytko wylewa, pozostałe dwa wzięłam ciut wieksze i są ledwo ledwo dobre.
Mnie na razie rzadko mdli, za to codziennie muszę dużo leżec bo ciagle mnie boli brzuch. Nawet do kościoła chyba przestane chodzić bo mnie dziś aż skręcało z bólu. Przechodzi jak chwile poleżę. No i apetyt to mam straszny zwłaszcza na mięso, a to dla mnie nie dobre bo od zeszłego roku przytyłam prawie 9 kg, 4 w styczniu zwłaszcza jak sie dowiedziałam ze jestem w ciazy w styczniu, nie wiem czy to tarczyca czy coś innego bo jem tak samo jak kiedyś, na szczęście już biore na niedoczynność leki, waze sie prawie codziennie a ona pokazywała z dnia na dzien wiecej.
Mój Jaś grzebał w mojej szafce i znalazł testy ciażowe, powiedziałam mu ze one świadcza o żylakach ale to taka cienka sciema. Wczoraj przytulił sie do mnie tz do brzucha nie robił tego od czasu jak byłam w ciązy z Adasiem, o nic wiecej nie pyta, ale ja myśle że on podejrzewa. Dopóki nie bezie dobrze to nie mogę się przyznać.
Widziciem dziewczyny, pisane Wam jest odpoczywanie Ależ Wam zazdroszczę
Hajmal, moja cócia po ostatnim pozytywnym teście też tuliła się do mojego brzucha i pytała czy tam nie ma dzidziusia. Ale tak jak Ty wychodzę z założenia, ze póki nie bedzie bezpiecznej ciąży dziecku nie ma co mówić. Moja córka już raz musiała się dowiedzieć, ze jej siostrzyczka nie zyje i to było straszne, dlatego doskonale Ciebie rozumiem, zważywszy też na Twoją sytuację... Potem jak nam krótko po tej tragedii zmarła swinka morska to też jej powiedzieliśmy, ze pojechała na wakacje do ciepłych krajów, bo nie miałam serca mówić jej, że znów ktoś odszedł kogo kochała...A że miała wtedy 4 lata to uwierzyła
U mnie pokrwawianie z brudzeniem. Mam dylemat, w środę miną dwa tygodnie od odstawienia lutki. Do lekarza u którego byłam już nie pójdę bo tak jak wam pisałam, że wzbudził mojego zaufania.... Chcę czekać na maxa bo wiecie z czym wiąże się wizyta w szpitalu. Chcę uniknać za wszelką cenę zabiegu. Ale czuję i coraz bardziej do mnie dochodzi, że chyba to nieuniknione....Chyba umówię się do mojego starego lekarza i niech on postanowi co zrobić. Jestem już zmęczona, juz bym chciała to mieć za sobą i powoli mi wszystko jedno w jaki sposób to się stanie....Paradoks tej sytuacji taki, że jak ciaża ma się trzymać to nawet tony progesteronu nie pomagają...Ale jak chcesz, zeby sbie poszła nie mając już nadziei to nie chce iść
Hajmal dzięki za info chyba muszę się wybrać do Tesco Co do mówienia dzieciaczkom to naszej też nie mówiliśmy w sumie coś tam tylko miała wspomniane jak oglądała zdjęcie z usg pytała co to jest a jak jej powiedziałam że mały dzidziuś to stwierdziła że to ten w jej brzuszku tylko że moja gwiazdka ma 4 latka więc jeszcze jest sporo rzeczy których nie łapię
J przez te wszystko poronienia tez sporo przytyłam niestety z córeczką na początku ciąży ważyłam 59kg ale to była w 2012 roku teraz o zgrozo 74kg od pozytywnego testu zamiast tyć to ja jestem 0,8kg na minusie ....... Nikusia kochana umawiaj się na spokojnie do lekarza lepiej być pod kontrolą niż później żałować zdrowie najważniejsze . Moim zdaniem to najlepiej idź do tego lekarza któremu najbardziej ufasz