Normalnie dopiero mam chwilkę, by cos napisać.
Poranek straszny...Gracek dostał takiego ataku zap. krtani, ze pogotowie...szpital...szybko dexaven i adrenalina:-(...chcieli nas zostawic na oddziale, ale ze wzgledu na to że po dexavenie mu się polepszyło, no i Szymek w domu, to nas puścili.
Pierwszy raz miał tak ostry atak, wpadłam w panike, nie mógł złapać wdechu

, wzięłam go szybko do okna i tak czekaliśmy na karetkę. Dosyć mam już tych chorób, kiedy to sie skończy...?
Karola ile Jasiu dokładnie ma? Nadal nie masz suwaczka

. Główki nie podnosi wcale??? To nie dobrze. A co mówi ta kobitka od rehabilitacja, mówiłas, ze to cie nie pokoi??