reklama

Szymonek - 27 tc. - 590 g

kochana w takiej sytuacji zostaje nam tylko zyczyc Ci duzo sily! Trzymamy kciuki i pomodlimy sie za Ciebie i Szymonka. Musi byc dobrze, takie maluszki nie moga az tak cierpiec, to niesprawiedliwe...:(
Trzymaj sie!
 
reklama
Dzięki dziewczyny!
Dzisiaj troche lepsze wiesci.Z oddychaniem jest poprawa.Wczoraj odłaczyli Szymkowi CPAP,ale potrzebuje jeszcze duzo wiecej tlenu i dostaje przez wąsy ale pod cisnieniem.
Dostaje antybiotyk i zaczęli mu podawac z powrotem mleko:-) Widac po nim,ze jest duzo lepiej,zaczął sie znowu usmiechac i energia go rozpiera,kopie cały czas,zrywa plastry i wyciaga rurki.Az miło patrzec:tak: A jego usmiech jest bezcenny...Niestety nie wiadomo nadal kiedy wyjdzie do domu,lekarz jeszcze nic nie mówi,ale mam nadzieje,ze moze w przyszłym tygodniu...Az trudno mi uwierzyc jaki Szymek jest silny,tak sie bałam,ze skończy sie na respiratorze,a on powoli wraca do siebie,ale nie chce sie cieszyc za wcześnie,zeby nie zapeszyc!
 
Madziu- aż mnie ciary przeszły jak przeczytałam post o szpitalu.Na szczęście jest lepiej i mam nadzieje, ze tak zostanie. Szymutek to twardy zawodnik. Wiadomo, że jak płucka słabe to każda infekcja czy bakteria daje w kośc. mam jednak nadzieje,że z czasem będzie lepiej. Trzymam kciuki i modle sie gorąco. Buziaki dla małego
 
Nie było mnie a teraz doczytałam. Dobrze, że jest lepiej, aż mnie ciarki przeszły jak przeczytałam o respiratorze. Szymek jest dzielny i ma dzielną mamę. Trzymajcie się, my trzymamy kciuki jak zawsze :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry