gryzoń- ja usg połówkowe mam dzień przed Tobą, czyli 23 lipca. Mam nadzieję, że poznam wtedy płeć. No i że wszystko będzie z Małym dobrze.
A co do Waszego tematu o porodach to boję się i cc i sn. Przez tyle nasłuchałam się kosmicznych rzeczy z porodówki od koleżanek, że już mi słabo na myśl o sn. I nie chodzi tu o ból tylko o całą otoczkę z tym związaną, czyli brak intymności na sali, wredne położne czy olewający lekarz. Boję się też ewentualnych powikłań tj. skręcony bark dziecka, czy niedotlenienia. Z drugiej strony to cc też mi spędza sen z powiek, bo jestem po operacji mięśniaków macicy i cięcie wygląda tak samo jak przy cesarce. A ja po tej operacji byłam wyłączona z życia na ok. 3 tygodnie, a jak tu się jeszcze opiekować dzieckiem, podnosić je itp. masakra. No ale niestety jakoś to dziecko trzeba będzie urodzić. Wolałabym chyba sn, tylko żałuję, że mój mąż już zapowiada, że nie będzie chciał być przy porodzie, a ja się właśnie boję, że będę sama...:-( i nie będzie nikogo komu zależy, żeby wszystko dobrze się skończyło i ze mną i z dzieckiem. Pocieszające jest to, że Ty madlen79 przeżyłaś już 2 porody i nie boisz się 3.