misia83
Fanka BB :)
Właśnie Madlen jeśli chodzi o poród to była tylko mowa, że jak się cała akcja zacznie to mam do niego zadzwonić i będzie w szpitalu. Ja się jednak tak strasznie boję naturalnego porodu, że mimo iż wiem że to raczej nie wskazane chciałabym mieć cc. Wiem, że głupio myślę ale nic na to nie poradzę, jestem przerażona.

,tak sie wystraszylam ,ze chwile pozniej dostalam bole,skurcze i zaczelam rodzic
A co do porodu, to ja też się okropnie bałam, ale w początkowej fazie porodu trafiłam na super położną, taką do rany przyłóż. Uspokajała, przygotowała wannę z ciepłą wodą, dała się "pobawić" na piłce :-) Z resztą był przy mnie mój mąż, co też dużo mi dało. Ale chyba najwięcej daje psychika. Ja wciąż sobie w myślach powtarzałam, że dam radę, "to dla ciebie córeczko" i najbardziej myślałam o niej, żeby jak najszybciej pomóc się jej wydostać i wziąć w ramiona. Pewnie, że no, trochę boli, ale tak jak pisała madlen to znika, gdy maleńśtwo leży na twojej piersi i odruchowo próbuje ssać. To prawdziwy cud i warto go przeżyć razem z dzieciątkiem
Oczywiście, pod warunkiem, że wszystko przebiega bez komplikacji. Będzie dobrze, nie stresuj się 