reklama

Test ciążowy a plamienie

Cześć dziewczyny, może któraś z was była w takiej sytuacji. Z narzeczonym staramy się o dziecko, ale póki co bezskutecznie. Okres powinnam dostać w zeszły wtorek, w sobotę zrobiłam test paskowy wieczorem, bo tylko taki miałam w domu i wyszły 2 kreski, co prawda ta druga słaba ale widoczna. W niedzielę wieczorem dostałam plamienia( kolor brązowy) i pewnie na moje nieszczęście okaże się, że to początek okresu, ale zastanawiam się jak zinterpretować te dwie kreski, które wyszły. Dodam jeszcze, że wizyta u ginekologa wypadła mi parę dni przed tym zaplanowanym okresem we wtorek i nic nie zauważyła na USG, ale jak tak liczę to od zapłodnienia mogło minąć 11 albo 12 dni to nie wiem czy coś by zauważyła, ale pamiętam że mówiła, że jestem pewnie przed okresem, bo nie może mi wyliczyć dni płodnych.
 
reklama
Żeby było coś widać musi być 1000 bety hcg. Po 2 ja też teraz plamiłam lekko, może masz zbyt mały progesteron i musisz brać, dzisiaj zaczęłam 9 tydzień nie plamie już. Po 3 w poprzedniej ciąży zaczęłam plamić na brązowo i okazało się, że to ciąża pozamaciczna. Sprawdź wartość bety hcg i progesteron na tyle można Ci póki co pomóc
 
Dzisiaj jeszcze zamierzam poczekać do końca dnia, bo ogólnie taki jak mam kolor tego plamienia taki mam kolor okresu, tylko alarmujące jest dla mnie to, że jest dziwnie bezbolesny, a zawsze mnie boli bardzo brzuch i jest obfity, a teraz to tak delikatnie więc albo się zaczyna no ale dosyć długo się coś rozkręca. Myślałam jutro powtórzyć test jeśli dalej będę miała takie plamienie, a w piątek iść na badania krwi. Ale tak się już zdążyłam zestresować, że stwierdziłam, że napiszę na forum, bo co strona to inne informacje i już sama nie wiem w co wierzyć 😂
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry