reklama

Test ciążowy

reklama
Robiłam testy owulacyjne 8,9,10 i wyszły 2 kreski czyli wychodzi na to że owulacji nie było?
W tych dniach "byłaś jeszcze w ciąży" więc owulacja jest niemożliwa. Pisałaś w innym wątku,że lekarz nie widział pęcherzyka nawet więc bardziej wierzysz testom? Zrób jeszcze raz betę i sprawdź czy spadła. Bo moim zdaniem coś to długo trwa. U mnie po poronieniu na następny dzień beta była poniżej 5.
 
Beta może spadać do 6 tygodni.
W obydwu poronieniach poniżej 5 doszłam dopiero po 4 tygodniach
W tych dniach "byłaś jeszcze w ciąży" więc owulacja jest niemożliwa. Pisałaś w innym wątku,że lekarz nie widział pęcherzyka nawet więc bardziej wierzysz testom? Zrób jeszcze raz betę i sprawdź czy spadła. Bo moim zdaniem coś to długo trwa. U mnie po poronieniu na następny dzień beta była poniżej 5.
 
Beta może spadać do 6 tygodni.
W obydwu poronieniach poniżej 5 doszłam dopiero po 4 tygodniach
Zależy jak zaawansowana ciąża była. Ale u autorki pytania te wartości były malutkie. Pod koniec maja było niecałe 700 a 7 maja 150. Więc moim zdaniem strasznie wolno to spada. Więc te 6 tygodni to może spadać z pułapu kilku tysięcy a nie kilku setek.
 
Wg mnie totalnie w normie. Pierwsze wysokie wartości spadają na łeb na szyje, im niższa wartość tym wolniej. Nie mniej jednak trzeba bete kontrolować dopóki nie spadnie do 0 u mnie z wartości 40 do 16 spadała ponad 1,5 tygodnia a z kilku tysięcy do 600 w 4 dni
Zależy jak zaawansowana ciąża była. Ale u autorki pytania te wartości były malutkie. Pod koniec maja było niecałe 700 a 7 maja 150. Więc moim zdaniem strasznie wolno to spada. Więc te 6 tygodni to może spadać z pułapu kilku tysięcy a nie kilku setek.
 
Wg mnie totalnie w normie. Pierwsze wysokie wartości spadają na łeb na szyje, im niższa wartość tym wolniej. Nie mniej jednak trzeba bete kontrolować dopóki nie spadnie do 0 u mnie z wartości 40 do 16 spadała ponad 1,5 tygodnia a z kilku tysięcy do 600 w 4 dni
A wg mnie nie w normie bo skoro wg lekarza autorka się oczyściła sama to ta beta po poronieniu powinna szybko spaść do 0 bo nic jej już nie produkuje. Tydzień po poronieniu wynosi 150 więc może nie do końca się oczyściła i stąd taki wynik.
 
Ja się oczyściłam perfekcyjnie, a beta utrzymywała się jeszcze 2 tygodnie po kontroli u lekarza i już miałam pęcherzyk o wielkości 19 mm i endometrium 8mm czyli wszystko gotowe do owulacji.
To tak nie działa, że poronisz i beta wyparuje.
Owszem czasem tak się dzieje, nie wykluczam. Natomiast normy mówią jasno, do 6 tygodni po poronieniu jest czas na wyzerowanie bety i każdy lekarz to potwierdzi
A wg mnie nie w normie bo skoro wg lekarza autorka się oczyściła sama to ta beta po poronieniu powinna szybko spaść do 0 bo nic jej już nie produkuje. Tydzień po poronieniu wynosi 150 więc może nie do końca się oczyściła i stąd taki wynik.
 
reklama
Ja się oczyściłam perfekcyjnie, a beta utrzymywała się jeszcze 2 tygodnie po kontroli u lekarza i już miałam pęcherzyk o wielkości 19 mm i endometrium 8mm czyli wszystko gotowe do owulacji.
To tak nie działa, że poronisz i beta wyparuje.
Owszem czasem tak się dzieje, nie wykluczam. Natomiast normy mówią jasno, do 6 tygodni po poronieniu jest czas na wyzerowanie bety i każdy lekarz to potwierdzi
No widzisz zdarza się bo u mnie właśnie tak było. Mi lekarz co innego mówił. Ale nie będę się spierać bo nie o tym wątek.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry