Andżelka029
Początkująca w BB
W takim razie trzeba czekać na @ i dopiero po niej robić testy owulacyjne? Mam bóle lewego jajnika czy to może być owulacja?Testy owulacyjne nie są potwierdzeniem, że owulacja wystąpiła [emoji2296]
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
W takim razie trzeba czekać na @ i dopiero po niej robić testy owulacyjne? Mam bóle lewego jajnika czy to może być owulacja?Testy owulacyjne nie są potwierdzeniem, że owulacja wystąpiła [emoji2296]
W takim razie trzeba czekać na @ i dopiero po niej robić testy owulacyjne? Mam bóle lewego jajnika czy to może być owulacja?
W tych dniach "byłaś jeszcze w ciąży" więc owulacja jest niemożliwa. Pisałaś w innym wątku,że lekarz nie widział pęcherzyka nawet więc bardziej wierzysz testom? Zrób jeszcze raz betę i sprawdź czy spadła. Bo moim zdaniem coś to długo trwa. U mnie po poronieniu na następny dzień beta była poniżej 5.Robiłam testy owulacyjne 8,9,10 i wyszły 2 kreski czyli wychodzi na to że owulacji nie było?
W tych dniach "byłaś jeszcze w ciąży" więc owulacja jest niemożliwa. Pisałaś w innym wątku,że lekarz nie widział pęcherzyka nawet więc bardziej wierzysz testom? Zrób jeszcze raz betę i sprawdź czy spadła. Bo moim zdaniem coś to długo trwa. U mnie po poronieniu na następny dzień beta była poniżej 5.
Zależy jak zaawansowana ciąża była. Ale u autorki pytania te wartości były malutkie. Pod koniec maja było niecałe 700 a 7 maja 150. Więc moim zdaniem strasznie wolno to spada. Więc te 6 tygodni to może spadać z pułapu kilku tysięcy a nie kilku setek.Beta może spadać do 6 tygodni.
W obydwu poronieniach poniżej 5 doszłam dopiero po 4 tygodniach
Zależy jak zaawansowana ciąża była. Ale u autorki pytania te wartości były malutkie. Pod koniec maja było niecałe 700 a 7 maja 150. Więc moim zdaniem strasznie wolno to spada. Więc te 6 tygodni to może spadać z pułapu kilku tysięcy a nie kilku setek.
A wg mnie nie w normie bo skoro wg lekarza autorka się oczyściła sama to ta beta po poronieniu powinna szybko spaść do 0 bo nic jej już nie produkuje. Tydzień po poronieniu wynosi 150 więc może nie do końca się oczyściła i stąd taki wynik.Wg mnie totalnie w normie. Pierwsze wysokie wartości spadają na łeb na szyje, im niższa wartość tym wolniej. Nie mniej jednak trzeba bete kontrolować dopóki nie spadnie do 0 u mnie z wartości 40 do 16 spadała ponad 1,5 tygodnia a z kilku tysięcy do 600 w 4 dni
A wg mnie nie w normie bo skoro wg lekarza autorka się oczyściła sama to ta beta po poronieniu powinna szybko spaść do 0 bo nic jej już nie produkuje. Tydzień po poronieniu wynosi 150 więc może nie do końca się oczyściła i stąd taki wynik.
No widzisz zdarza się bo u mnie właśnie tak było. Mi lekarz co innego mówił. Ale nie będę się spierać bo nie o tym wątek.Ja się oczyściłam perfekcyjnie, a beta utrzymywała się jeszcze 2 tygodnie po kontroli u lekarza i już miałam pęcherzyk o wielkości 19 mm i endometrium 8mm czyli wszystko gotowe do owulacji.
To tak nie działa, że poronisz i beta wyparuje.
Owszem czasem tak się dzieje, nie wykluczam. Natomiast normy mówią jasno, do 6 tygodni po poronieniu jest czas na wyzerowanie bety i każdy lekarz to potwierdzi