reklama

Torba do szpitala - co zabrać???

Hahaha... nie mogę... :-) zaczynam mieć lepszy humor :-D

Karolinkaz - ufff , to spoko... walizka jest wtedy całkiem na miejscu :-)
Maggie - a Ty już się szykujesz? hahaha... :-) my kiedyś woziliśmy stare ubrania z rok i nic nie śmierdziało :-)
Oli - podziwiam i szanuję...wow!
 
reklama
no ja miałam problem właśnie ze szmacianą, i u mnie na oddziale wszystkie na kółkach miały. A u mnie ciągle bałagan w tej torbie i wszystko moment pogniecione. A salowe u mnie nie pozalały przenosic same sobie radziły. ;-) ale co szpital to obyczaj
 
W Opolu jak byłam teraz to wszystko pod łóżkiem leżało, więc dla mnie to nawet wygodniej z walizą, ostatnio miałam małą szmacianą i nie było mi bardzo komfortowo, wszystko na drugi dzien pogniecione... wracałam jak menel jakiś (co najlepsze zapomniałam bransoletki tej szpitalnej ściągnąć i zastanawiałam czemu ludzie się na mnie patrzą jakbym z wariatkowa uciekła:-) pół opola przeszłam tak- ale to tak odbiegając trochę od tematu)
 
maggie, a co ty wozisz w tym samochodzie, że śmierdzi ???

nie czepiaj się:) no jak tak długo będzie zamknięte w torbie to mi się wydaje,że będzie takie nieświeże... Przesadzam ,tak?

Maggie - a Ty już się szykujesz? hahaha... :-) my kiedyś woziliśmy stare ubrania z rok i nic nie śmierdziało :-)

Mój m. jedzie w przyszłym tygodniu na 4 dni na szkolenie więc się przenoszę do mamy i w razie czego wolę się spakować bo tak to musiałabym jechać do siebie 30km i później 40 do szpitala... wolę chuchać na zimne..
 
Ja tam torbe spakowałam juz 3 tyg temu,ja jestem zapakowana z luzem do takiej małej walizeczki na kółkach,a dzieci do torby,ale tez takiej małej. Wszystko lezy sobie otwarte( zeby nie sie nie zakisiło;-) -taże maggie nie jestes sama) w szafie i czeka na TEN dzień! Ba! ja juz nawet mam na wieszaku przygotowane ubranie w ktorym pojade do szpitala;-): sukienka ,sweterek i nawet bielizna;-). I co ktora mnie przebije????;-):-)????

Aaa a cos Wam chciałam podpowiedziec z doswiadczenia po ostatnim porodzie. U mnie akurat było tak ,że od samego poczatku delikatnie sączyły mi sie wody i pamietam,ze bałam sie ,że zaleje tym całe siedzenie w samochodzie,dlatego usiadłam na torbie foliowej. Głupio po sie strasznie kleiła do tyłka....Tak wiec teraz zapakowałam do auta i to juz z nami jeździ jeden podkład ten taki duży belli ( chodzi mi o te takie jednorazowe przewijaczki) i mam nadzieje,że tym razem bedie sie lepiej i bardziej komfortowo jechało do szpitala dzieki temu:):). O takze to tak z kolei ode mnie na marginesie:)
 
wow, tak po przeczytaniu wszystkiego to i ja się będę na dniach pakować, niby wszystko mam poza tymi podkładami na wyrko, ale wiecie - trza to w jedno miejsce... a czas ucieka :szok:
ja to się cykać coraz bardziej zaczynam :-(
 
Jak Wy to robicie, że już na tip top torby spakowane :confused: Ja jak zaczęłam listę robić, to się okazuje, że 60% rzeczy nie jestem w stanie tam wrzucić, bo używam to na co dzień...macie podwójne komplety kosmetyków, klapek, koszul itp.?
Moja torba leży prawie pusta z wielką listą na wierzchu co jeszcze powinno znaleźć się w środku...
 
moja ma wrzucony ręcznik..piżame..klapki.. podkłady.. jednorazowe gacie.. dwie butelki wody z dzióbkiem hahah i to też wszystko..ciuszki dziecięce niepoprane..kosmetyki przecież używam..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry