reklama

Trądzik niemowlęcy

benita_29 pisze:
Kasianka,nie matw sie,nawet jezeli niczym nie bedziesz smarowala,samo przejdzie,niestety nie tak szybko.Dokladnie w tym samym wieku,czyli kiedy miala 3-4 tygodnie,majka tez dostala takie krostki-najpierw na twarzy a powoli i na pleckach i piersiach.Pediatra tez kazala odstawic nabial.Krosteczki przeszly za jakies 1-2 tygodnie,ale do tej pory maja ma taka troche szorstka skore za uszkami i na policzkach.Te miejsca po kapieli smaruje tylko Alantanem i jest coraz lepiej.A nabial powoli wraca-narazie sobie pozwalam na odrobine mleka w ince i dwa plasterki sera zoltego na kanapce,ale mam zamiar wprowadzac po trochu wszystko i obserwowac mala.

Kurcze, Filip ma teraz miesiąc i od wczoraj ma trzy krostki takie na policzku, ale jak na razie się nie zwiększają, mimo, że codziennie jem to samo. Mam nadzieje, że będzie ok...i że to nie przez nabiał...
 
reklama
u Maksa trądzik nadal się utrzymuje choć ciut jakby zelżał :(
przemywam wodą przegotowaną, kremujęi nic - chyba przejdę się jednak do lekarza

zwłaszcza, że na ramieniu wyszła mu wielka krosta :(
 
ta krosta to po gruźlicy (wzw robią w udo) - może ropieć, trzeba przeczekać - jak zacznie się babrać to raczej nie moczyć; u Krzymka zrobiła się duża gulka z czarnym końcem i sama zniknęła
 
chyba nie ma normy - u nas pojawiła się w 5 tygodniu (mniej więcej) i "babrała" się ok półtora tygodnia - teraz już jest ładnie; aha - wydaje mi się, że ślad zostanie na zawsze...(ale nie dam sobie głowy uciąć)
 
no to żeście mnie trochę pocieszyły, że nie tylko my mamy takie problemy.. wodę borową kupowałam bez recepty, ale jest to roztwór 3%. a maść Dori była do zrobienia, ale też z wodą borową tylko 1%. maści prawie nie używam bo jest tłusta i boję się że łapkami mała sobie ją zatarga do buzi...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry