reklama

Trochę starsi uczniowie

Opuścił się, bo po co się starać skoro jest TV ;-)

Kłamie, ze odrobił lekcje, a niestety tego nie robi wcale, ostatnio wycwanił się na tyle, że już nie notuje co jest zadane w szkole:-(

Co do dostosowania nauczyciela do poziomu dzieci, to moim zdaniem powinno być tak, iz nauczyciel powinien dążyć do tego, aby wszyscy nadążali za nim!!! Zniżac do poziomu się nie powinien, ponieważ jak oni to zauważą to bedzie cały czas niżej i niżej, bo później mimo tego, że poprzeczka jest niżej znowu trzeba ją obniżyć :no: ale znowu nie może być tak, że tak dużo osób ma zagrożenie!!!


U nas nie ma tłumaczenia a Ty?? Pokazaliśmy swoje świadectwa na forum dla dzieci:tak: mają pecha, bo my mieliśmy same czerwone paski ( ja, jak również ojciec i matka Konrada również)
A dwuja każdemy moze się zdarzyć, ale cztery z jednego przedmiotu to już przegięcie i to jeszcze bez pokrycia!!!
 
reklama
oj ja też - najgorzej mnie wkurza jak jej coś mówię a ona idzie do siebie do pokoju i zastawia drzwi łózkiem - tak, ze nikt ich nie otworzy :eek: - no i można se prokukować a Ajka słucha sobie muzyki. Tak samo sę dziejejak jej powiem magiczne słowo " Ania ucz się "
 
u nas całe szczęście nie ma takiej sytacji, ze nie Konrad się zamyka w pokoju i nie można się do niego dostać, ale za to kłamie jak z nut:szok: na weekend pojechał do mamy z akwipunkiem w postaci zesztów i ksiązek do odrobienia lekcji. I co niestety wrócił z tym samym a właściwie z niczym nowym czyli lekcje nie odrobione ani troszkę!!! Mamusi nie zainteresowana albo tez wierzy synusiowi na słowo:wściekła/y: jak zapytaliśmy czy zrobił lekcje to powiedzial ze tak, na to my pokaż... i co nic nie zrobine... na łeb i do ziemi :-(
 
u nas jest wieczny płacz i bijatyki bo mają wspólny pokój
Bartek nie lubi jak leci muzyka i jak Paulina śpiewa i nie lubi jak czyta na głos
i ona wiecznie sie drze że z nim juz nie może wytrzymac i że ma dosyc
a jeszcze Kacper podobno im non stop robi bałagan i nie ma komu sprzatać
 
hmm wspólny pokój to jest wezwanie dla wszystkich domowników. iedyś to przerabiałam na własnej skórze. Nsi chłopcy maja osobne pokoje i całe szczęście...
 
reklama
oj ze mna by tak łatwo nie poszło
ja przypuszczam że zdjełabym Paulinie drzwi jakby mi je zastawiała łóżkiem
i została by bez nich do momentu aż nie obiecałaby tak nie robić
ja to jestem ostatnio w bardzo bojowych humorach
więc lepiej ze mna nie zaczynać
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry