reklama

trudy dnia powszedniego

reklama
no z tym seskem to nie ciekawie, mi sie chce takiego normalnego bez brzucha, tak brakuje mi bliskosci meza...
:tak: Wczoraj dostałam buziaka w brzuchola i usłyszałam, że K. chciałby mnie już całować po moim seksownym nieciążowym brzuszku ;-) Jeszcze troszeczkę... Ale im bliżej końcówki, tym gorzej.

Wspominałyście o nogach... Ja np. nie mam skurczy, ale coś, co w książce opisali jako "syndrom niespokojnych nóg" - takie trudne do opisania coś, co mi przeszkadza i powoduje mini-skurcze, że dyga mi noga albo specjalnie ją "strzepuję", żeby pozbyć się tego uczucia. Fataliza, ale przynajmniej nie boli.
 
:tak: Wczoraj dostałam buziaka w brzuchola i usłyszałam, że K. chciałby mnie już całować po moim seksownym nieciążowym brzuszku ;-) Jeszcze troszeczkę... Ale im bliżej końcówki, tym gorzej.

Wspominałyście o nogach... Ja np. nie mam skurczy, ale coś, co w książce opisali jako "syndrom niespokojnych nóg" - takie trudne do opisania coś, co mi przeszkadza i powoduje mini-skurcze, że dyga mi noga albo specjalnie ją "strzepuję", żeby pozbyć się tego uczucia. Fataliza, ale przynajmniej nie boli.

zolza ja mam to samo, nie lubie tego uczucia...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry