hej hej hej
weekendzik widzę minął pomalutku
joaś - widziałam ze bocian jednak Was ominął

---chyba dobrze - co? inne na niego czekają;-)
mamo - zakupy udane;-) a Ty świetnie wyglądasz- racuchy powiadasz

ja to smakołykom odmówic nie umiem
fasolka - całe szczeście ze już plamień nie ma

- leniuchować proszę
izulka - haha- ja mam 6-klasistke i tez już po testach;-) ja chyba bardziej przezywam

---u nas o tyle dobrze ze młoda tam gdzie chciała to się już dostała w 1. naborze-a Ty tez pani nauczycielka?
pawimi - rozumiem i z tego co ogarniam Twój sycio jest żołnierzem

--- oj to moj młody byłby zafascynowany bo on czołgi i inne militaria ma na topie --- wszystkiego najlepszego - i wykorzystuj czas z dzieciem na maxa;-)
nową dla mnie mamę widzę -
katrina
-- pozdrawiam - a TY masz starsze dzieciaczki też?
married - no to chyba ufff jak test negatywny - co?
liza - a jak miki - dobrze się już czuje?
ja w pracy od pn - po 2tyg. zwolnieniu - szoku na szczęscie nie doznałam--- dzis milutko bo mieliśmy "jajeczko" na przerwie---obżarłam się na maxa ze na obiad w domu nie mogę patrzeć

coś tu o spaniu było- mój przyłazi namiętnie co noc - zastanawiam się czy tak będzie do 18ki

---kładzie się grzecznie w nogach - bo się kręci - tylko to było dobre jak był mniejszy - bo teraz to z kopa przez sen dostaję w sam zad

-----on teraz starszny czas przechodzi - bo się wszystkiego boi - ostatanio nawet bał się położyć w nogach - tylko od razu obok--- na góre się sam boi iść
co by tu jeszcze
mąż w dom wszedł - trzeba jadło zapodać
do pozniej