• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

reklama
Bedii no jesteś ...
ale Młody szczęśliwy ;)
przyjemności z siostrą :))


Majqa rozumiem...ehhhh te obowiązki ..
trzymaj sie kochana..


u mnie zrazy już pyrczą ,zaraz obieram ziemniaki i kalarior będzie dziś na maśle w bułce tartej.
 
czesc mamuski :-)
wkoncu do was dotarlam :zawstydzona/y:
z poczatkiem roku szkolnego jakos malo czasu,ale juz po malu ogarniamy wszystko,dzieci tez po malutku wpdaja w wir szkoly,lekcji i nauki..;-)
mialam lekkiego dola,bo okazalo sie,ze corka nie bedzie pisala egzaminow,bo sa juz za ok2m.i nie da rady z matematyka,a ang.tego nie nadciagnie..i niestety nie pojdzie do szkoly,do ktorej chciala isc i ktora jest blisko domu :-(przeraza mnie mysl,ze bedzie musiala sama jezdzic przez pol miasta..oczywiscie cora byla zla i smutna..a jak moje dziecko cierpi to ja razem z nim :tak:
zla tez jestem,bo gdyby uczyla sie tutaj krocej to by ja zwolnili z egzaminow,a tak to nie ma zadnej taryfy ulgowej..co jest dla mnie neisprawiedliwe,bo inne dzieci maja furtki otwarte do jednych z lepszych szkol tylko dlatego,ze maja krotki staz nauki wtym kraju,a ona nie :wściekła/y: no coz...
szukalam jeszcze mieszkania,bo do konca m-ca musimy sie ztad wyprowadzic.. a jak ogladalam te domy,to albo cena z kosmosu albo takie,ze :no::wściekła/y: ja nie wie,jak niektorzy moga w takim syfie mieszkac :szok:
ale mieszkanko juz znalezione,co mnie cieszy i z pozcatkie pazdziernika czeka nas przeprowdzka..juz odliczam dni :happy2:
w srode mialam wizyte i wsio si, a moja mala dziewczynka juz nie taka mala,wazy juz 1420g ;-)
to tak w skrocie,co u nas :tak:

udanego weekendu :-)
 
witam sie przy kawie :)


Madlen kurka szkoda..szkoda,że tak wyszło z tą szkołą córki ..ehh zawsze coś..
mam nadzieję ,że uda się załatwić tak,żeby dla córki było dobrze !



kobietki miłej i rodzinnej niedzieli :)
 
Witajcie
Pisałam pewnego dnia długiego, soczystego i pięknego posta i .....................zjadło go psia ucha!!!!!
Zrezygnowałam z nerwów i zniknęłam na parę dobrych dni.
U nas chorobowo. Najpierw P, potem młody, ja a na końcu Mila. Mila jak zwykle dziwnie, bo lekki katar, potem dzień biegunki, 2nieprzespane noce i gorączka 2 dni bez innych objawów. Oczywiście znów sepsa przeleciała mi przez głowę. ja się chyba z tego strachu nie wleczę. Dziś pojechaliśmy z nią do nas na IP do ambulatorium i pani doktor osłuchała ją, pomacała brzuch i zaglądnęła tu i ówdzie. Oczywiście wszystko ok. Licze na to, że to zębole ale jutro zbadamy mocz.
W pracy to już nawet nie pisze tak tragicznie . Mam takie nerwy, że nawet arytmia sie uspokoiła, Jak to u mnie w stresie bywa.
No i jedna z ważniejszych spraw. Dziś zaczeliśmy oficjalnie staranka!!!!!!!!!!!!!!I niestety juz po fakcie ogarnęły mnie strachy. Czy damy rade finansowo? Co z pracą. Czy w ciązy znów przez 9 m będe chorowac i co wtedy z Milą. No ale najbardziej jednak kasa, kasa. Wiem, że chcemy trzecie dziecko i że nie ma na co czekac ale boję się, i tyle...Czy wy tez miałyście takie obawy??
Pozdrawiam wszystkie potrójne
Pawimi kurcze nogi to masz fantastyczne , i starości żadnej nie widze, piękna, młoda z przystojniakiem))))
mama my obgadane i mam nadzieje, ze szybko znów pogadamy
 
Wlatuje na chwile.
Za mna powazna rozmowa z M zostaje jeszcze przez tydzien na urlopie i rozglada sie za nowa praca. Powiedzielismy sobie wszystko na spokojnie ze dzieciom brak taty mnie meza jemu zony ze wszystko nie tak ze zyjemy w dwoch swiatach...tylko ze owszem kasy brak pomimo ze pracuje ciezko, kredyt na samochod, potrzebny wegiel na zime i jeszcze piec szczelil wiec wydatek okolo 4 tys...Najlepszym wyjsciem bylby wyjazd za granice na zime zeby sie odkuc a na wiosne...tyle ze ja sie boje ze na wiosne nie wroci bo zawsze sa jakies wydatki!!! a jeszcze poszedl po badzie bo zapowiedzial ze jak umrze mam go pochowac w grobowcu dziadkow i radzic sobie sama bo on czuje ze juz nie moze...

Siedze i....
 
Ostatnia edycja:
hej babeczki!

Zuz-Inka aż smutno mi się zrobiło jak przeczytałam Twojego posta:-( co ten Twój małżonek opowiada? o jakich pochówkach mówi???:szok: rozumiem, że musi być Wam ciężko, że brak wspólnego czasu odbija się na rodzinie, relacjach, a z drugiej strony masa zobowiązań i z czegoś trzeba żyć:((( eh ta kasa:-( mam nadzieję, że poukładacie powolutku wszystko &&&&&& z całego serca Wam tego życzę!!!
Wisieńka zdrówka dla Was! myślę, że te obawy dopadają każdą z nas, szczególnie w kwestii finansowych, a później opieki nad dzieciaczkami, pogodzenia tego z pracą...
ja też świadomie zaczęłam się starać o trzecie dziecko, a jak zobaczyłam 2 kreski to ogarnęło mnie przerażenie:sorry: dobrze, że ten mój mąż jest bardziej wyluzowany i nie zamartwia się na zapas - choć momentami taka postawa doprowadza mnie do szału:wściekła/y: teraz spodziewamy się dzidziusia, a już wiemy, że na wiosnę będziemy wystawiać dom na sprzedaż, bo niestety rata kredytu przytłacza:-( boję się tego wszystkiego ale wiem, że musimy spróbować jakoś rozwiązać nasze sprawy finansowe, bo z dnia na dzień żyje się coraz gorzej:-(
 
Wisienka dużo zdrówka dla całej rodzinki życzę. Ja bardzo chciałam trzeciego dziecka i nadal chcę i sie bardzo cieszę ale chwilami nachodzi mnie taki strach jak to potem wszystko ogarnę i finansowo i czasowo, jak teraz chłopcy czasami hałasują to sobie myśle jak niemowlaczek będzie spał w takich warunkach, ot takie głupie przyziemne sprawy a wprowadzają zamęt, ale wtedy myśle o Joaś no to muszę dać radę:-D, nie ma co się martwić, jak przyjdzie co do czego to damy radę no i trzymam kciuki za owocne staranka &&&&&&&&

Zuz-inka doprowadz tego swojego ema do pionu, mało masz zmartwień a on jeszcze takie głupoty opowiada, z kasa to ile mniej zmartwień by było , ma nadzieję że ud się Wam wszystko poukładać, i kciuki za dobrą praćę dla M gdzieś bliską i za dobrą kasę &&&&&


U mnie chłopcy też trochę przeziębieni, mnie też już gardło boli a jeszcze w czwatrek bedziemy robić ognisko dla przedszkolaków u mnie koło domu na łące, wiec teren muszę troche przygotować, a najchętniej bym się schowała pod kocem
 
Patik a długo już macie ten domek, my też braliśmy kredyt na budowę, także wiem jak to jest z ratami. Wysoką macie ratę jeśli mogę spytać?
Pawimi no rzeczywiście świetnie wyglądasz:-)
Mama jak zdrowie, ja bez przeziębienia mogłabym chodzić spać o 20.00 czekam na koniec 16 tygodnia i mam nadzieję, że wszystko wróci do normy ze zmęczeniem i z mdłościami przede wszystkim. Mama a może warto by było zarejestrować się w up i postarać się o dotację? A jak ćwiczenia?
Joaś jak było w górach?
Zuz – Inka niestety w tym naszym kraju ciężko jest mieć i kasę na wszystko i dużo czasu dla siebie, zawsze czegoś brakuje i masz rację zawsze znajdą się nowe wydatki i M. nie będzie chciał wrócić, trzymaj go w domku:-) i nie smuć się, razem dacie radę.

Nie było mnie kilka dni bo Kamilek przez dwie noce nie dał nam spać przez ząbki, później Piotruś się przeziębił i tydzień zleciał nie wiadomo kiedy. W piątek byłam na wizycie. Wszystko ok i prawdopodobnie będziemy mieli trzeciego synka:-)
 
reklama
Witajcie popołudniowo
Dziś P w domu więc zajął się obiadem a teraz Mila i moge 20 minut mieć dla siebie!!! Zaczął się tydzień i znów praca...której poprostu nie znoszę.
Zuzinka świetnie cię rozumie, u nas też masa wydatków i P musi wyjechać...Nie ma innego rozwiązania. Mam nadzieje, że wy coś wymyślicie. Z pochówkiem to już przegiął lekko, chociaż ja w ataku beznadziei kaze się spalić, bo taniej i do mamy grobu wsadzić w puszce po kawie...
patik u nas tez kredyt pogrąża nas ale bez niego nie mielibyśmy gdzie mieszkać wiec brniemy dalej. Mamy takie opłaty, ze zostają gorsze na jedzenie a jeszcze jak rehabilitowaliśmy Mile a ja dostawała podstawę bez premi to zadłużyliśmy się niemiłosiernie i wszystko spłacamy. Mój P ma pojechać zarobić na te długi i wtedy na pewno będzie lżej. Mój P też mnie pociesza i mówi, ze bedzie dobrze a na dzidzię lepszego momentu nie znajdziemy i pragnienie jest wielkie.
lenka ja staram się nie myslec ani jak sie pomiescimy ani jak się zorganizujemy, mam nadzieje, ze damy radę, najgorzej jednak z kasą i z praca po.Powodzenia w organizacji ogniskowego placu
Natkaa będziesz miała 3 urwisów!świetnie i zapewne oczy do okoła głowy się przydadzą. ja tez po cichu licze, ze uda nam się trafić w synka)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry