cześć dziewczyny, ja dopiero usiadłam w ten weekend....u mnie niestety mąż pracuje a ja mam weekend zapchany zajęciami w polskiej szkole, rozwożeniem dzieci autobusami po mieście, totalna porażka. Prawka nie posiadam i się nie zanosi. Nie mam tego we krwi, nigdy mnie nie ciągnęło, a jak raz spróbowałam to po paru takich próbach mało domu nie skosiłam i ze strachu puściłam wszystko, rozwaliłam płot i drzwi w samochodzie...
dzięki za komplementy, nie powiem, miło mi

mi brzuch wywaliło

sąsiadka się połapała bo na razie nic nie mówie.W końcu mąż taki niezadowolony. Ja dla odmiany lubię być w ciąży mimo mdłości, i innych takich to lubię ten stan, a zwłaszcza spojrzenia facetów. Mnie to kręci i ich też

Byłam wczoraj na babskim wieczorze - jedyna biała kobieta w całym domu, haha. Przewaga Tanzanek, dwie Somalijki i moja Egipcjanka zza ściany. Pojadłam ostrego jedzonka, ostatnio mi w smak akurat...
Mam nadzieję że dziewczynka będzie bo przy kolejnym chłopcu będę uciekać chyba z krzykiem!!!
Natkaa, Katrina u was widzę szczepienia....ja nie lubię i stałam się zwolenniczką nie szczepienia jak nasza pawimi. Każdy ma wybór. Ja za dużo już wiem. Boję się cholerstwa i tyle. Upiekłam chleb na jutro, pizza była na obiad, bo moje dzieci grochówką plują...sernika nie tykam, bo mi po nim dziwnie jakoś. Buziaki przesyłam i do jutra. Śpijcie babeczki