witam...my przed kosciolkiem, wlasciwie dzieciaki jeszcze spia a my wstalismy z m. sobie wczesniej i kawke poranna pijemy razem.
Jest goraco i deszczowo, Chicago i poludniowe rejony dalej zalewa...najpierw tornado, pozniej tydzien masakrycznych upalow a teraz powodzie, ciekawe co nastepne bedzie ...
Joas - fajnie ze jestes i tez tulam z powodow wyzej wymazanych :-(
Maureen - jak pisalas swojego posta z stylu zombie to moje druga znajoma ktora jest mama niespelna rocznych blizniakow pisala bardzo podobnego tylko ze skarzyla sie ze nie przespala nawet godzinki tej nocy...a wiec nie wiem czy to pocieszajace ale i tak jestes w lepszym polozeniu ;-) chociaz nie wiem czy Ci do zartow jak pozniej caly dzien na rzesach chodzisz...eehhh uroki macierzynstwa.
Pozdrawiam niedzielnie i milego wypoczynku zycze.