Udane wizyty czytam. Świetnie!
U nas z dobrych wieści to to że maluda też fiknęła i już urzęduje jako nietoperek. Jeden problem mniej.
Za to jest mała chyba, bo 1500-1600g co by oznaczało, że żeby dogonić siostry musiałaby jeszcze dwa kg do porodu przytyć...
No i stawiający się brzuch doprowadził do zewnętrznego rozwarcia szyjki. Póki co mam wstawioną luteinę, a co dalej to ma już zadecydować lekarz prowadzący 7 stycznia. I tyle.