moja dzidzia ma 1 roczek , dobrze raczkuje , stoi . ale wyszłyśmy na podwórko gdzie mamy basen i przy nim kafle. zamiatałam a mała oparła sie o brzeg basenu . nagle straciła równowage i upadła do tyłu uderzając głową w kafle. najpierw klapła na dupke. podleciałam , płakała i przestała po około 5 minutach.
było to o 9 wieczór . nie położyłam spać jej odrazu i obserwowałam . poszła spać dopiero o około 23:30.
na drugi dzień bawiła sie normalnie. ale martwiło mnie że brak siniaka . poszłam do lekarza . lekarz powiedział że skoro sie bawi to jest ok. poobserwował ją w gabinecie i koniec . wkurzyłam sie że nie kazał zrobić rezonansu. mała bawi sie śmieje , niewiem czy mam nadal sie martwić że brak siniaka .
żadnych objawów.