A u mnie jak byś oceniła jeśli można wiedzieć?[emoji4]
Moim zdaniem dziewczynka jeśli to co widzę to tzw. wyrostek płciowy

ale ja nie ginekolog
U Nas za pierwszym razem nie pytał. Za drugim razem pytała, teraz "IDIOTA" nie zapytał, powiedział od razu, że córka, po chwili, że chyba jednak chłopak czym mnie totalnie wkurzył. Ja wiem, że nie ma 100% pewności, ale jak już lekarz nie jest pewien to po co w ogóle mówić cokolwiek skoro pacjentka się nie dopytuje??? wrrr!
Za pierwszym razem już koło 14tc wiedzieliśmy, że chłopiec, bardzo ładnie mu sterczał wyrostek czego nie wstydził się w pełnej krasie pokazać, a potem już tylko potwierdzano, nam tę wiadomość i urodził się chłopiec. Ja marzyłam o pierworodnym więc cieszyłam się jak nie wiem, w ogóle w tedy nie brałam pod uwagę, że mogę być w ciąży z córką

W drugiej młody długo nie pokazywał tego co ma między kopytkami, ale w połówkowym badaniu na koniec Pani doktor zapytała czy chciałabym znać płeć, odpowiedziałam, że jasne, powiedziała, że chłopiec w jej odczuciu na 99% i urodził się nasz mały brzdąc męski numer dwa. Było mi obojętne chłopak czy dziewczyna, córka fajnie bo parka, chłopiec fajnie bo młodszy brat a wiadomo "braci się nie traci"

A teraz mało nie umarłam z radości jak usłyszała "córka" a potem, że chyba jenak nie to jakoś tak.... dziwnie trochę rozczarowanie, ale nie dół Mariański jakiego się po sobie spodziewałam gdy usłyszałam , że jednak może chłopiec... więc chyba jestem całkiem psychicznie gotowa na jakąkolwiek płeć. Najważniejsze, że młode wg USG jest zdrowe.
Co do wiarygodności - przypadek z przed wczoraj dosłownie. Mama kolegi syna właśnie urodziła śliczną córeczkę, cukiereczek normalnie, ale całą ciążę na każdym USG słyszała, że chłopiec

więc była mocno zdziwiona po porodzie

ot wiarygodność sprzętów i lekarzy

to trochę jak z chińskim kalkulatorem płci, wielu osobom w tym i mnie się sprawdza, ale jednak nie zawsze i nie wszystkim.