• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

w oczekiwaniu na CIĄŻĘ...

Cześć WAm,,,ale pogoda,,a ja mam dziś wolne brrrr Dopiero wstałam,,zreszta wszyscy dzis jacyś zaspani jesteśmy,,,Kurde wczoraj mieliśmy baraszkować i nici..ja bylam tak zmęczona,że usnęłam,,, :-[ No nic,,jak nie amj to czerwiec,,, :)
A jak u WAs,,pracujecie nad fasoleczką??
Dzieki Bogda za pozdrowionka,,,zaglądaj,,i oznajamiaj,ze fasoleczka już jest,,, :)
Kasia178 jak się czujesz?
Kurde i mi się udało wstawic obrazek hihiihih....
Pozdrawiam,,,,znikam na kafke bo mi glowa pęka,,
pappa buziaczkii
 
reklama
Witam :) u nas też pogoda do kitu :(
Na dodatek w niedzielę musiałam wysprzątać dom-tego jeszcze nie było... zostały mi podłogi.
Humorki u nas lepiej niż wczoraj, też nie baraszkowaliśmy, troszkę za dużo alkoholu... :)
buziaczki trzymajcie sie i zbierajcie siły na następny tydzień!!!!!!!!
 
Hej Hje;)Witam "starsze"BB i 'nowe twarze"...ale mam zaległosci-dopuero jeden wątek:)....ale jeszcze nic nie przeczytałam..co by która..zaciazyła:(..ej..no dawać dawac dziewuszki!:)

DreamsAboutBaby -trzymam kciukaski za maturkę-(moja siostra też zdaje)..wiem jaki to stres:(....
Ja dziś po exam..zal wykladu..ciezki dzien...
W sobote o 6 rao wróciłam do domku..o 12 musiałam już być na uczelni..(dosłowinie spałam:()..i tak do wieczora..potem odwiedziny rodziców..dzis egzaminy..zaraz znowu zmykam na uczelnię..PADAM!-a w domu mnóstwo ropboty!-remonty!!!
Tydzien w pracy zapowada sie przechlapany..itd..echhh..pech...i duuuuzo nauki!
jak wróce dzis do domu..od razu idę spac..Teraz bym to zrobiła!!

aaaaaaaaaa moja kolejna kumpela w ciązy..tylko narazie 2-3 tydz..i cisza ;)..tylko kilka najpbliższych os wie..
Zrobila psikusa-Kazdy satwiał,z ę ja bedę następna z naszego grona..a tu..rozmowaiam z moją kumpelką..i mówi staraj sie staraj..ja..no no..tY tez..a ona..ja już nie muszę;)..no to ładnie..Tak sie ciesze!!!!!!!!!!!!!!
Zycze i Wam! i sobie!:) kiełkujemy!!!!
Buziaczki!
 
Hej Dorka widzę że miałaś cieżko..., ale niestety tak to jest praca studia dom.
Moja koleżanka właśnie urodziła synka, dwie są w ciąży, ludzie się rozmnażają.
Wczoraj byliśmy u znajomych, którzy mają prawie rocznego uroczego synka. Oczywiście się nim zajmowałam i raz jak miałam go na rękach to tak się do mnie przytulił, że prawie się poplłakałam. Nie umiem wam nawet opisać tego uczucia jakie mną owładnęło. Z taką ufnością położył główkę na moim ramieniu... serce mi zmiękło, aż kumpel zauważył i mówi, że on też to uwielbia. Takie oddanie i miłość... super. W takich chwilach pragnę aż do bólu takiego małego szkraba,żeby wycałować te małe rączki i nóżki i umorusaną buźkę. Mam nadzieję, że szybko do tego dojdzie.
Życzę tego wam również dziewczynki,bo każda z nas tego pragnie.
pozdrawiam was gorąco...buziaczki
 
cześć!

Beti, dzięki, czuję się już dużo lepiej, jutro wybieram się do pracy :) tylko mi hemoglobina strasznie spadła :( a krwawienie teraz to już chyba zwykła @ tylko bardziej obfita.
Beti, mamy podobne obrazki :)
Dorka i Izabelka, naokoło mnie też same zaciążone koleżanki, cieszę się, ale serce pęka... wstyd się przyznać :-[ :-[
nam też się uda!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
pozdrawiam :)
 
cześć!
weszłam na to forum całkiem niedawno, czyli kilka dni temu.poczytalam sobie i postanowilam spróbować z ta poducha pod pupą ;) może zadziala...???bo juz staramy sie o dzidziusia chyba z 15 miesiacy :(
prosze o jakies ciekawe, skuteczne i przyjemne ;)porady
 
Kasia u mnie w pracy tez sa dwoe koleżanki w ciązy,,jedna na zwolnieniu,,mam nadzieję,że wszystko dobrze u Niej,,a druga,,,ale sie zołza zrobiła,,,,brrrrr...no ale nastroje nastroje....A ile klientek z brzuszkami,,,niektóre już urodziły,,a bobaski takie fajoweee :)
Cieszę się zKasiu178,że czujesz sie lepie...uważaj na siebie w pracy.
Dobrej nocki Wam życzę dziewczynki...owocnego przytulanka,,,,moc plemniczków....
:D ;)
 
Witaj Elu !!!!Doczekasz sie maluszka,,,tak jak każda z nas...
Weszłam jeszcze na chwilke,,,
Wiecie dziś sie pokłóciłam z moim synkiem,,pół dnia się nie odzywamy do siebie,,,
Nie lubię,jak młody wzrusza ramionami,,,ON o tym wie i zrobił mi na złość,,więc Go klepnęłam i...
się na mnie obraził, ja się wkurzyłam,,,nakrzyczalam,,,ech,, a że z nas zadziory sa nielada,,tak więc chyba będa kartki napisane,,,do siebie...
Nie lubię tak,,,jest mi wtedy tak ciężko,,,
ale jedno wiem,,ja też w Jego wieku wzruszalam ramionami i moja mama strasznie się wkurzała,,,teraz wiem jak to jest,,,
Sorry,że Wam to pisze,,ale męczy mnie to z pół dnia.....
Buziaczki i owocnej nocki raz jeszcze.
 
Beti a ile ma twój synek?
Ja też pamiętam kłótnie z mamą, zresztą do niedawna ...
To czego trudno mi jej wybaczyć to to, że nawet jak nie miała racji-nie przyznała się i nie przeprosiła-taki charakter.
pozdrawiam :)
tylko nie gniewajcie sie długo-szkoda zycia :D
 
reklama
Hej Izabelka.Adas ma 12 lat :)
A gniewać sie nie będziemy długo...najpózniej do jutra...
Mężuś się z nas zawsze śmieje,,,że takie z nas dwa koguty,,,,
charakterki..
Ja sie nauczylam przepraszać i przyznawać do błędu,,,ale moja mama podobnie jak Twoja nie umiała,,,
jednak,gdy ułożyla sobie życie,,,jest szczęśliwa...któregoś razu przeprosila mnie za daaawne dzieje...
Kiedyś mialam żal do mamy,,teraz potrafie zrozumieć,zę życie dało Jej w kośc i może taka byla dlatego,,,
Teraz się cieszę że jest szczęśliwa...i umie życ....
Zmykam już,,bo jak nie zwolnie teraz kompa,,to mężuś będzie siedzial długo ,,ja usnę i znów nici z przytulanka....
Buziaczki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry