Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Wiem że ciężkie chwile Ale chce dac temu dziecku takie życie jakie tylko ma szansę mieć czyli to które ma dzięki temu że jest we mnie. Boję się bardzo porodu i tego z czym będę zmierzala się potem kiedy serce pęknie mi na 10000 kawałków
Hej co u was? Jak malenka i jej rodzenstwo?
Jak ty sie czujesz?
Niestety psychika kobiety jest cholernie zaniedbywana. Kiedy dostałam tą teczkę w której jest karta ciąży itp. jest również karta zdrowia psychicznego, którą powinien wypełnić ze mną lekarz w każdym trymestrze. Nie muszę mówić, że nikt nawet o tym nie wspomniał... Miałam ryzyko zd i nikt nie zaproponował opieki psychologa, a przecież byłam w rozsypce. Z resztą po poronieniu było to samo. Przykre, że w tym wszystkim my się nie liczymy, a przecież to właśnie matki są motorem napędowym do działania.Chyba jak teraz na to patrzę to najbardziej rażące jest to że np w naszym przypadku człowiek zostaje sam bez pomocy, ta znieczulica, idziesz do lekarza i sprawdza tylko stan dziecka jak jesteś w ciąży i omawia ewentualne leczenie dziecka po porodzie jakieś wskazówki daje ale nikt się nie troszczy o stan matki, tylko jeden lekarz a byłam u kilku dal mi namiary na psychologa w trakcie ciąży.Moj lekarz prowadzący wogole miał gdzieś mój stan psychiczny i dopiero rozmowę z psychologiem który mnie zaczepił na korytarzu miałam po cesarce.Co do ustawy za życiem to tak dostaliśmy już pieniądze ale o wsparciu jakie jest tam zapisane wg ustawy nic nikt nie wspominial.Kasa na konto decyzja poczta i oczywiście mogę szukac psychologa na własną rękę ale szkoda trochę że tak to wygląda.
Widzisz na ciebie sie sypnely problemy, ktorym 3 kobietom byloby ciezko sprostac, napewno synek tez troszke ten stres domowy odczuwa. Mogl miec tez gorszy dzien... wiesz , moze dla niego to tez ciezko nie moc wytlumaczyc o co mu chodzi . Wszystko rozumie a nie jest w stanie komunikowac, kazdy by sie wkurzal nawet dorosly!
Trzymam kciuki za dzisiejsza wizyte i za szybkie efekty pracy z synkiem bo one dadza ci niezlego pozytywnego kopa, ktorego bardzo potrzebujesz.
Ruszy, tylko niestety wszystko wymaga czasu.No właśnie żeby choć jedno ruszyło do przodu