• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Waga sprzed i po ciazy

U mnie tez waga stanela w miejscu 63kg. :zawstydzona/y: Jeszcze tylko 8 kg do wymazonego celu;-) Ale w spodnie z przed ciazy to nawet nie wepchne na dupe nie wspominajac o zapinaniu:zawstydzona/y:

olenka :-) ale ja sporo przytylam przed ciaza :-( wiec ten sukces nie jest az tak duzy...

bylam na tyle gloopia ze dalam sie namowic kolezance na odchudzanie Meridia - schudlam szybko a jeszcze szybciej (nie wiadomo kiedy) przytylam ponad 2 razy tyle co stracilam :-(:baffled:

takze dziewczyny zdecydowanie odradzam Meridie, Zelixe i inne tego typu specyfiki
 
reklama
Ja tez nie lubie cwiczyc:no:
Nie wiem co mi sie stalo ze caly listopad i grudzien wytrzymalam z cwiczeniami:szok:
Zazwyczaj bylo tak,ze zabieralam sie za cwiczenia i...3 gora 5 dni wytrzymywalam...
Ale zauwazam efekty i to mnie motywuje do dalszych dzialan:tak:

Olenka Ty masz 63...ja tyle chce miec 11 lutego:-D
Ale schudnac to polowa drogi...pozniej jeszcze trza utrzymac te wage:dry:
 
Rubi Ale samo to ze sie ubralo spodnie jak motywuje nie wspominajac juz jak samopoczucie sie poprawia:-) Jeszcze troche i mi tez sie uda:tak: Chyba ze znow w brzuszku ktos zamieszka;-)
JestemJolka przeciez Ty dobrze wygladasz!!! Ja bym nie myslala o chudnieciu tylko jak tu sobie dogodzic w urodziny:-)
 
A mi znów waga leci, a jeszcze ćwiczyć nie zaczęłam ;-) Zanim zaczne chyba zleci mi te 2,5 samo :-) potem tylko poćwiczę, by ciałko ładnie wyglądało. No, ale jak zaczęło lecieć samo to poczekam te równe 6 mc po CC i dopiero ćwiczenia :-).
 
Aniu nie zamawiam ostatnio pizzy na wieczory tylko sama gotuje :-)
No i się pochwale ostatnio kupiłam ciuch S, a nawet XS była OK. Niby brzusio jeszcze jest, bo skóra się jeszcze trzyma ehhh, ale i tak byłam szczęśliwa no i stanik 75, a nie 80 jak w ciąży. Za to miseczka 2x większa, mój szczęśliwy.
 
a ja już dwa razy byłam na fitnesie z dzieckiem - super sprawa po pierwszych ćwiczeniach 2 dni zakwasy leczyłam- tym bardziej że ćwiczę z obciążeniem ponad 9 kg;) tylko mi się obciażenie rozchorowało i w piatek nie bylismy i w pniedziałek na pewno tez jeszcze nie...sama sie nei zmotywuje do cwiczeń w domu - nie lubie

Ale super!! Szkoda że u nas nie ma takich zajęć :baffled:

Deli super wygląda już teraz. Jakby nie rodziła.
Ja sama gotuje, pizze zamawiam okazjonalnie a waga jakoś spadać nie chce ;-):-(
 
Kurde jak ja Wam zazdroszczę wagi. Ja stanełam w miejscu i cholerstwo nie chce ruszyć. Prawdę mówiąc sama też nie pomagam, nie ćwiczę, potrafię całą czekoladę wpierdzielić i jestem na siebie wściekła. Poza tym mam jakiś mały dołek i chyba dlatego nie mam motywacji.
 
Zulejka nie jestes sama,moja waga tez stanela,a moze nawet ruszyla,ale do gory:szok:,a nie w dol...a czekolady tez nie potrafie sobie odmowic,no i nie cwicze,bo jakos natchnienia nie mam-zreszta nigdy nie lubilam....:-)
 
reklama
ohhh u mnie czekoladki muszą być dziennie :-) i lody co 2 dni najlepiej do tego
i nie zapomnijmy o McDonald's bez którego nie ma życia- a teraz jeszcze dają zniżki :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry