Hihi. Fajne macie te dzieciaczki. Znowu przepraszam za nieodzywanie się, ale myślałam o Was i tak w międzyczasie. Nie lubię rozpisywać się na komórce, a z laptopem coś się mijaliśmy, a jak już dorwałam to karmienie albo pielucha albo mąż, wiadomo. Ale nadrobiłam czytanie

Mała zdrowa, kolek nie ma na szczęście. Też się zaczęła ślinić i wkładać sobie rączki do buzi, przezornie zamówiłam gryzaczki, bo nie chce mi się łazić po sklepach w Niemczech. Jesteśmy w Polsce teraz, jak wrócimy to będzie miała szczepienie 6w1, a w październiku kolejny bilans. Mała ma ciemieniuszkę, mam nadzieję się z nią wkrótce rozprawić. Ogólnie nie przesparza mi kłopotów, zasypia teraz około 21, budzi się na jedzenie mniej więcej o północy i 5 (to tak średnio) i śpi do 7-8, bo ją bączki dopadają i/lub kupka. Potem godzina-półtorej szaleństw i znowu spać, 2-3 godzinku snu, znowu półtorej szaleństw i sen na spacerze, czasmi śpi kilka godzin, czasami jedną, a czasami pół. Po południu to już ewentualnie krótkie dżemki. Mała nie je długo, ale w dzień lubi często. Rośnie ładnie. Też ma bujaczek i matę, obie rzeczy lubi i ja również.
Ja już mogę od pewnego czasu prawie normalnie siedzieć, ale jak za długo siedzę, to mnie potem jednak jeszcze trochę boli. W jednym miejscu rana się chyba nie zrosła, ale do szpitala nie chce mi się już iść

Przed wyjazdem do Polski miałam kilogram do zrzucenia, by wrócić do wagi sprzed ciąży, ale tutaj, na dobrym jedzonku, jagodziankach i tak dalej mi na pewno przybyło

Musiałam sobie na Wish kupić biustonosze do karmienia, bo tam w Niemczech to stacjonarnie tylko takie całkiem miękkie były. Całkiem fajne przyszły, tylko jeden jest trochę za mały, ale sporadycznie, jak będę potrzebowała do jasnej bluzki to mogę go ubrać. No i za 4 sztuki zapłaciłam tylko, co za 1, gdybym chciała np w H&M online kupić,a nawet ciut mniej. Jutro idę do fryzjera, mam nadzieję, że Mała będzie spała na spacerze, najwyżej Mama będzie z wózkiem w okolicy krążyć i gdzieś ją nakarmię w parku

Miałam ochotę iść na manicure japoński, ale narazie wolę nie ryzykować, że będę musiała w połowie wybiec, więc sama sobie zamówiłam zestaw, (co się zresztą dużo bardziej opłaca) i sobie zrobię, ha!
Pewnie zapomniałam czegoś jeszcze Wam napisać, ale obiecuję poprawę i będę już czytać i udzielać się na bieżąco. Bidne jesteśmy w tymi chłopami czasami, może się ogarną niedługo. Pozdrawiam! Spokojnej nocki i dnia również spokojnego
P.s. Ale miałyście przeboje w rodzinkami

Ale spoks, pewnie jeszcze nie raz zaskoczą
