Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Mój się łapie w wanience .
Mnie też się fajnie pisze i nawet pomyślałam że szkoda że nie mieszkamy wszystkie w jednym mieście. Jakie to dziwne że się poznalysmy a mieszkamy od siebie tak daleko.
Powiem szczerze ze i mi sie bardzo dobrze z wami pisze,dobrze jest sie wygadac,podpytac i popieram Kasieks ze szkoda ze w jednym miescie nie mieszkamy to bysmy pospacerowaly razemm ogolem fajnie by bylo
Foxy no ten Twoj szef mega frajer jakis jest:/ skad ci ludzie?! Mam nadzieje ze szybko sie wyjasni i dostanie za swoje!!
Foxy a co do Malego to podobno do ktoregos momentu dzieci mysla ze to Ty im to robisz czy jak sie stuknal czy pociagnal na to i owo
Ja to sie przyznam jeszcze dla was ze pisanie zagladanie i myslenie o was to jak moj nalog jakis , bo cos robie i tak sobie mysle a ciekawe co tam robicie, czy wszystko w pozadku,jak maniak jakis
Pati ja tak samo haha jak karmie małego w nocy czy nad ranem odrazu tu zaglądam [emoji23][emoji23] albo jak powiadomienia słyszę i mam chwile . Dziewczyny jak wasze dzieci prześpią noc to tez na pierwsza butle ta k niecierpliwie czekają? Mój to tak wrzeszczy i się uspokoić nie da [emoji33] a jak zobaczy butelkę to taka radość [emoji196]
Hahah i ja też tak mam,że jak mam wolną chwilę to tu zaglądam czy któraś nie napisała Foxy u nas macierzyńskie płaci kasa zdrowotna w moim przypadku AOK. Leon się tam jeszcze nie łapie jak jest tylko na komodzie do przewijania to łapie wszystko co mu w łapska wpadnie i pakuje do pyska ;D właśnie wrąbał kaszkę i ziewa bo już mu się spać chce a co do butli to jak jest bardzo głodny to jest bardzo niecierpliwy ale nie krzyczy tylko wydaje swoje dźwięki. Jak zobaczy, że idę z butlą to jakby mógł to by ją pożarł ;D Nie wiem czemu ale Björn od kilku dni mnie mega wkurza. I to chyba tylko tym,że jest mam jakąś fazę
A ja też tu nie mam żadnych koleżanek. Rozmawiam tylko tyle co idę zaprowadzić małego na busa i po niego jak wróci. Ale tak, żeby iść do kogoś na kawę czy coś to już nie dla mnie. Była kiedyś taka ale ma nie pokolei w głowie. Kupiłam od niej spodnie ciążowe a ona, że mi pożyczyła i mam jej oddać z powrotem. To jej przypomniałam jak było i mnie niby przeprosiła ale ja mówię,że nie chcę z nią mieć nic wspólnego. Wiece co mi powiedziała? Że w Niemczech pożyczone się oddaje. Ona nie wie jak pożyczone określa się w Polsce ale tu trzeba oddać! Więc się wkurwiłam na nią na maksa i wszystkim matkom poopowiadałam jaka jest. Z resztą widać, że z nią nikt nie chce mieć doczynienia i to już wcześniej tak było. Potem mówię do Björna,że jak ona taka jest i tak robi to wcale się nie dziwię. Ma syna w wieku mojego Simiego i na wszystko mu pozwala. Codziennie rano wyje bo jego miejsce w busie zajęte. Maskara jakaś. Mówię,że powinien się cieszyć,że bus w ogóle go zabiera bo tak to by na pieszo zapierdalał! Jestem franca a co! Ale jak ktoś mnie traktuje inaczej bo Polka w Niemczech to nie będę miła! A po tej insynuacji Björn napisał co swoje do jej chłopa i cisza!